24 lutego 2005, 22:57:18
I twardziel „poszedł się kochać”
Mój HDD, który ostatnio potraktowałem cfdiskiem i skasowałem sobie partycję a następnie nadpisałem instalką Gentoo nie wytrzymał obciążenia.
Ponieważ testuję różne dystrybucje linuksa, więc postanowiłem wszystko robić na innym dysku. Jakież moje zdziwienie było, gdy żadna dystrybucja nie chciała się poprawnie zainstalować. Problemem okazał się twardy dysk, który nagle zaczął wydawać z siebie dość charakterystyczne dźwięki zarzynanego napędu. I jak na złość znowu popsuł tablicę partycji w tak perfidny sposób, że moje backupy odeszły do krainy szczęśliwych bitów.
Mam jednak szczęście, że zakupy robiłem kiedy gwarancja 3-letnia była w standarcie i jeszcze do lipca mam czas, żeby się poskarżyć na Morską Furtkę. Jutro dysk idzie do serwisu, a że model już nie produkowany więc po cichu liczę na coś szybszego od mojego "staruszka". 
Najgorsze jest jednak to, że rzeczy, które udało mi się jeszcze przegrać, gniotą mi się na partycji zostawiając raptem 2GB do zabawy z 90. Ale jakoś się przemęczę - to "tylko" 2 tygodnie
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Przedszkole się ostało :) Następny wpis:
Ogłoszenie
