20 marca 2005, 02:50:56
Tele-srele
Wieczorami na różnych kanałach, oprócz reklam gumowych zamienników różnych części ciała, często lecą konkursy, które są tak banalnie proste, że aż się nie chce słuchawki podnosić. Z ciekawości prześledziłem kilka na TVN7, które polegały bądź to na przestawieniu zapałek lub też na odczytaniu słowa z gmatwaniny literek. Pomijam już podpowiedzi, które chyba są dla tych co nie kupują w MediaMarkt. Np: pomieszane literki układają się w widoczny sposób w słowo "marynarz" a pani na ekranie skręca się udzielając wskazówek - "ma dziewczynę w każdym porcie" lub "jak schodzi ze statku to chodzi zygzakiem". Nawet mając inteligencje kija od szczotki można poprawnie odpowiedzieć na takie pytanie. Zastanawiam się jakie IQ mają goście, co te zagadki wymyślają. A potem się dziwić, że w narodowym teście inteligencji wypadamy tak słabo.
Zrezygnowany powędrowałem kilka kanałów wyżej. Zaliczając po drodze chyba wszystkie możliwe konfiguracje pan+pani[+pani] trafiłem na niemiecki odpowiednik tele-cośtam. Na ekranie widać takie oto równanie:
6 - 2 : ½ = ?
Myślę sobie, że co Zachód to Zachód, tam przynajmniej pytania dla inteligentnych. Jednak po krótkiej chwili przekonałem się, że to zadanie nawet błędnie rozwiązane da prawidłowy wynik. Najgorsze, że osoba, która podała rozwiązanie najprawdopodobniej nie ma zielonego pojęcia czemu wynik jest taki a nie inny.
A teraz ogłaszam małą ankietę: Jakie jest prawidłowe rozwiązanie powyższego równania. Odłóżcie kalkulatory i inne elektroniczne pomoce. Użyjcie tylko swoich szarych komórek i wiedzy wyniesionej bodajże (nie wiem, dawno nie byłem) z 3 klasy podstawówki. Nagród nie przewiduję, chyba że ktoś ma ochotę na konto Gmaila
. A, jeszcze jedno - odpowiedź uzasadnij. ![:]](/files/e06.gif)
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Wczasy z Longhornem Następny wpis:
Moje perypetie z Citibankiem (długie)

20 marca 2005 o 09:30:03
= 6 - 4 = 2
A nie trafiłeś na reklamę dzwonków do telefonów? Ostatnio bardzo popularne były dźwięki pierdzenia.
Cleriic powiedział(a):
20 marca 2005 o 09:34:30
A patrzyłes ile kosztuje minuta rozmowy na ten numer? Pewnie 4,00 + VAT. Dlatego pytania sa banalne aby jak najwięcej osób zadzwonilo i nabilo licznik
(Zaloz rozowe okularki)
A nastepnie wykonujemy odejmowanie 6-1 co daje na wynik: 5!
A teraz odpowiedz
ODP: 5
UZASADNIENIE: Wpierw wykonujemy dzielenie - Dzielimy liczbe 2 na pol, co daje nam 1. To chyba oczywiste! Nie??
PS. Mam nadzieje ze odpowiedz Ci sie podoba
PS.2. Co¶ PL literek nie mogę pisać wszystkich?? Ľle... wychodz± niektóre... przynajmniej jak je wpisuję...
20 marca 2005 o 11:18:35
Cleriic - a przypomnij sobie jaka jest reguła dzielenia przez ułamki
.
Oczywiście wiem, na czym cała zabawa polega - namówić jak najwięcej matołków do wydania swojej kasy. Do tego stopnia, że panienka bardzo mocno zachwalała, że im więcej telefonów/SMSów tym większe szanse na wygraną...
Swoją drogą ciekaw jestem ile osób tam dzwoni...
Cleriic powiedział(a):
20 marca 2005 o 13:55:47
Yano: Przecież mówiłem żebyś założył różowe okulary, to było półżartem...
Nina powiedział(a):
20 marca 2005 o 20:56:54
" Jednak po krótkiej chwili przekonałem się, że to zadanie nawet błędnie rozwiązane da prawidłowy wynik."
próbowałam policzyć to równanie z błędem (w pamięci rzecz jasna) i przyznam, że to był wielki wyczyn, ciężko popełnić błąd, mając bardzo głęboko zakodowaną istotność kolejności wykonywanych działań 
Przeczytałam to zdanie i po prostu zwariowałam
20 marca 2005 o 21:35:58
Nina, tylko weź pod uwagę, że taka zwykła osóbka, co to siedzi po nocach i z wypiekami kręci numery typu 0-700 w nadziei, że coś jej się trafi będzie liczyć tak: "No dobra, 6 - 2 to jest cztery, teraz cztery na pół to dwa. Jakie proste, dzwonię".
. Pod warunkiem, że pominiemy kolejność działań.
Jakoś mam duże wątpliwości, żeby ktoś policzył to zgodnie z zasadami: "2 podzielić przez 1/2 (czyli pomnożyć przez odwrotność) daje nam 4, czyli od 6 odjąć 4 daje dwa". Zresztą zrób ankietę: ile to jest 4 podzielić na 1/2. Głowę daję, że znacząca część ankietowanych odpowie że 2.
Cleriic, o takie "różowe" Ci chodziło ;) Przyznam, że po wielu kombinacjach i próbach udało mi się nawet 8 uzyskać
Nina powiedział(a):
20 marca 2005 o 21:39:55
Fakt. Gdy się widzi coś takiego na ekranie monitora/telewizora to myśli się zupełnie inaczej. Człowiek zaskoczony prostotą działania - najczęściej popełnia w nim błędy
Sama kilka razy dałam się złapać na coś podobnego. Na szczęście nauczona doświadczeniem nie daję się tak łatwo zwodzić podobnymi "banałami".
20 marca 2005 o 21:42:23
A, jeszcze co do dzwonków - cholera mnie bierze, jak np. na VIVie oglądam sobie (głośno na tyle, żeby sąsiadka z wałkiem nie przyszła) teledyski gdy nagle wyskakuje jakaś pie*ona pszczółka czy inne g#wno w 3D i zaczyna przez 15 minut śpiewać, trzeszczeć, wyć, brzęczeć i pierdzić monofonicznie, polifonicznie i w real music
Mam wtedy ochotę puścić w kabel taki prąd, żeby tej zapitej pszczółce (czy co tam jest na ekranie) czułki odbytem wyszły... ech... Choć z drugiej strony można bez problemu do sklepu po piwo skoczyć bez obawy, że stracimy cokolwiek.
Nina powiedział(a):
20 marca 2005 o 21:43:28
Dzwonki! Ha! ;) te żółte kurczaki są urocze
znaczy były, gdy ujrzałam je pierwszy raz. Później na ich widok, dźwięk i w ogóle miałam ochotę rozwalić telewizor.
20 marca 2005 o 21:51:06
No pierwszy raz można przeboleć. Inne są zbyt bolesne dla oczu, uszu czy zdrowia psychicznego. Najgorsze są momenty, kiedy (prawie) wszystkie kanały się zgrają i puszczają reklamy. Wczoraj nawet Viva zmówiła się chyba ze swoją siostrą i puścili tego trutnia prawie jednocześnie, z zaledwie 2 sekundowym opóźnieniem. W pierwszej chwili chciałem cisnąć pilotem w ekran a w drugiej dzwonić po wsparcie ;) Ostatecznie przełączyłem na MTV pooglądać jak Bam robi remont w mieszkaniu
Nina powiedział(a):
20 marca 2005 o 21:59:03
Podobnie reaguję nie tylko na reklamy, ale i na dźwięk kreskówek z kanału Fox Kids, które mój 20 letni brat ogląda z wielkim zaangażowaniem. A raczej próbuje oglądać bo zwykle zasypia, a ja muszę przez kilka godzin znosić te różne dziwne ludziki i tysięczne powtórki tych samych odcinków. Jedynym ratunkiem jest wyjście do drugiego pokoju, tudzież słuchawki
dobrze, że to koniec weekendu 
A Bam też od piątku leci non stop
20 marca 2005 o 22:20:21
Bama traktuję jako totalny odmóżdżacz - wyłączam wtedy zdrowy rozsądek a inne obszary mózgu przechodzą w stan "power save". I jest to jedyny chyba program typu jackass, który jestem w stanie jakoś znieść (ale nie zawsze).
) i czasem na Mini-Mini małolatowi potowarzyszę przy dobranockach mojej młodości 
Z kreskówek natomiast toleruję tylko Merrie Melodies (Beep Beep!
Nina powiedział(a):
20 marca 2005 o 22:23:16
Mnie swego czasu irytowały Pokemony. Później przyszła kolej na 'świat wg Ludwiczka' - co w sumie jest sympatyczną bajką, gdyby nie to, że czasem po 20x trafiam na ten sam odcinek. Teraz to już chyba wszystkie możliwe lecą..

A tych odmóżdżaczy to ja jakoś nie jestem w stanie znieść
20 marca 2005 o 22:37:37
W sumie Bam i inni to coś jak Beavis&Butthead, tylko na żywych organizmach ;). Ja chyba za często spotykałem w życiu ludzi podobnych do tych z serii Viva la Bam, skoro jestem w stanie to znieść. Zresztą nawet z wyglądu są podobni
.
Ale ogólnie ta sieczka, którą serwują stacje tylko pokazuje jak skretyniałe jest nasze społeczeństwo, skoro takie coś ma oglądalność. Tak samo jak gazeta toaletowa Fuckt, która o dziwo ma tyle czytelników.
Nina powiedział(a):
20 marca 2005 o 23:02:08
Beavis&Butthead kojarzę tylko z klipu Cher ;) zawsze zmieniałam kanał widząc tych przygłupów
20 marca 2005 o 23:56:23
Ot, dobre słowo - przygłupów.
Zresztą MTV ostrzega, że "popisy wykonywane są przez profesjonalistów i/lub totalnych idiotów". Jednak to chyba tym bardziej przyciąga widownię. Cóż, taka ludzka natura. Póki robią krzywdę sobie, to ich sprawa.
Nina powiedział(a):
20 marca 2005 o 23:57:40
Ja bym optowała za zmianą podpisu na np. "popisy wykonywane są przez profesjonalnych idiotów" ;>
21 marca 2005 o 00:21:06
[Cholera. Że czytając pręgierz czy prhn trzeba odstawić napoje i jedzenie to wiem, ale nigdy bym nie przypuszczał, żeby tą zasadę zastosować przy czytaniu _swojego_ jogga.
]
A teraz mam nadzieję, że masz wprawę w czyszczeniu monitorów?
A na końcu bym dopisał, że "uprasza się idiotów przed telewizorem o nie powtarzanie tego w domu" :>
Nina powiedział(a):
21 marca 2005 o 00:24:38
W czyszczeniu monitorów? Jasne ;) po kilku(nastu/dziesięciu) razach kiedy zdarzyło mi się opluć monitor ze śmiechu
można nabrać wprawy ;>

A podpis rzeczywiście przydałby się. Tak na wszelki wypadek
21 marca 2005 o 00:29:05
Ha, a czujesz taki hardcore? Knoxville siedzący przed komputerem i czytający prhn na przemian z pręgierzem (w piątkowym wydaniu) i próbujący zjeść pizzę/chipsy/colę/cokolwiek? Taki jackass dla geeków ;}
Nina powiedział(a):
21 marca 2005 o 00:30:23
Okej. A teraz muszę posprzątać tą herbatę, którą właśnie rozlałam na klawiaturę ;>
21 marca 2005 o 00:36:38
No, to jesteśmy kwita

A, jeszcze oczywiście odpowiedni akapit do FAQ tych grup, w stylu tej wzmianki na MTV. Choć w faq prhn chyba jest ostrzeżenie o pustej jamie ustnej podczas lektury. Jeszcze tylko wpleść w to profesjonalistów i "nie kupujących w MM" i mamy pełną oglądalność
Nina powiedział(a):
21 marca 2005 o 00:39:46
Widziałeś może reklamę plusGSM w której klient wraz z obsługującym go mężczyzną, śpiewają tą idiotyczną piosenkę? :>

Kilka dni temu, zadałam mamie z niepokojem w głosie pytanie: Ciekawe czy jak mnie przyjmą do plusa będę musiała to samo śpiewać z klientami :>
Tak mi się teraz z tymi "nie kupującymi w MM" skojarzyło
21 marca 2005 o 00:53:38
Ta akurat mi umknęła. W ogóle obecna kampania Plusa jest chyba skierowana właśnie do tych, których wyprosili z MM ;) Całe szczęście, że komórkę kupiłem dużo wcześniej, bo teraz to bym się chyba nie odważył na podpisanie umowy z Plusem
Nina powiedział(a):
21 marca 2005 o 00:55:23
W sumie to nic nie straciłeś ;) - jest dużo bardziej idiotyczna od pozostałych chyba
21 marca 2005 o 01:03:03
Niemożliwe, serio?
A tak mi właśnie przyszło do głowy, czy Plus czasem nie zwrócił uwagi na kretyńskie reklamy MM i nie próbuje zrobić czegoś w ten deseń. "Skoro im się powiodło, to my też". Ciekaw jestem jaki będzie tego bilans, bo o ile reklamy MM mówią mniej więcej "kupujesz u nas - nie jesteś idiotą" o tyle Plus właśnie tak chce pokazać swoich klientów - "przyjdź do nas, idioto".
Hmm... A twórcom Firefoksa przyświecało hasło "Prostota, głupku!". Czy naprawdę tych inteligentych inaczej jest już tak dużo, że zaczęli być opłacalnym "targetem"?
Nina powiedział(a):
21 marca 2005 o 01:05:59
Serio serio.
Takie właśnie mam czasem wrażenie. Wychodzi na to, że otaczają nas idioci. Przykre.
21 marca 2005 o 01:32:42
Jednak prawidłowym wydaje się być stwierdzenie, że suma inteligencji na świecie jest liczbą stałą, tylko ludności przybywa. Aż strach pomyśleć co będzie za lat kilka/naście/dziesiąt.
Rysiu powiedział(a):
06 lipca 2005 o 00:29:23
Ale marudy. Chyba najlepsza kampanię od 10 lat tak skomentować. Gdzie tu poczucia humoru a o inteligencji nie wspomne
07 lipca 2005 o 03:10:29
Teraz też uważam, że ta kampania jest jedną z lepszych jakie ostatnio widziałem. W momencie pisania tego komentarza widziałem raptem jedną z omawianych reklam („czy irytuje to pana?”) i w dodatku nie całą, stąd taka moja ocena.

Natomiast sama ocena wysiłków marketoidów jest mniej więcej trafna - obecnie sprawdza się reklama, w której przedstawiają idiotę, półgłówka czy innego gościa z debilnym wyrazem twarzy. I zastanawiam się, czy nie jest to próba zwrócenia uwagi obu grup reklamobiorców - inteligentni będą mieli ubaw, a ci drudzy… no cóż - do nich reklama przemówi.