10 kwietnia 2005, 19:31:22
Małpia robota
Wydział na pewnej uczelni zażyczył sobie stronę. Stroną zajęła się osoba, która od razu zakupiła odpowiednie książki w celu nauki trudnej sztuki webmasteringu. Po wielu perturbacjach efekt prac spoczął w mojej skrzynce mailowej celem dokonania niezbędnych poprawek. I właśnie od wczoraj siedzę i załamuję po kolei wszystkie kończyny nad kodem. Powiedzieć o tym tag soup to tak jak dziecięcą zabawę w kuchnię nazwać restauracją.
Samo oczyszczenie kodu do XHTML 1.0 Strict daje średnio 60% mniejszy plik + możliwość zapanowania nad tym poprzez CSS. Już pomijam radosną twórczość jakiegoś programu, która skutecznie uniemożliwia mi wykorzystanie wyrażeń regularnych do zamiany większych bloków kodu. Tidy jako tako daje radę, ale i tak 80% roboty muszę ręcznie wykonać. Ech...
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Łańcuszki, psia ich mać... Następny wpis:
IE ściśle przestrzega standardów?

10 kwietnia 2005 o 19:52:56
Takich to.. argh. Do pieca.
Vladislaf herr Szajzung powiedział(a):
11 kwietnia 2005 o 23:22:25
Piecu, słyszałeś? Pomóż Yano