21 kwietnia 2005, 22:32:20
Kali może...
Czemu jak się zwróci uwagę środowisku Opery to zaraz się wrzawa podnosi, że mozillowcy to tacy i owacy? Znam trochę osób używających Opery, ale naprawdę niewielu jest tych, którzy potrafią przyznać się do błędu. Oczywiście czarne owce są wszędzie, ale odnoszę wrażenie (być może to tylko moje subiektywne odczucie), że więcej pieniaczy jestem w stanie wskazać właśnie wśród Operowców niż wśród Mozillowców. O zwolennikach IE nie wspominam, bo ci w ogóle przejawiają "trzypaskową" nadgorliwość w udowadnianiu swoich racji.
I tak zostałem nazwany hipokrytą (a to tylko jeden przykład z wielu), bo zamieściłem link do programu partnerskiego Opery jednocześnie krytykując fragment jej kampanii. W wielu miejscach zamieszczam również link do Firefoksa, a jakoś nikt mi hipokryzji nie wytyka, jak napiszę, że nie podoba mi się polityka MF. Idąc tym tropem to hipokrytami można obwołać sporą grupę Polaków, bo narzekają, a nadal mieszkają w tym kraju.
Apeluję do wszystkich o zachowanie zdrowego rozsądku. Spójrzmy czasem krytycznym okiem na swoje podwórko zamiast wytykać sąsiadowi, że ma krzywo trawę przyciętą.
Nie jest moim zamiarem wywołanie kolejnej przepychanki. Jeśli nie rozumiesz, co chcę przekazać, to powstrzymaj się od komentarza, albo idź się wyżyć na Onecie.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Kostka z zapałek Następny wpis:
Teorie spiskowe...

Scesio z Gur powiedział(a):
21 kwietnia 2005 o 23:11:42
Dyć to prowda. Gizdy pierońskie yno hałture robić mogom a wżdy postronni znajom iż tyż gazda, co ongiś woloł IE teroz K-melona chwoli. Kaine gretzen.
http://tinyurl.com/84uk2
Olhado powiedział(a):
22 kwietnia 2005 o 19:06:56
Niektórzy Operowcy (podkreślam bardzo mocno - niektórzy) zachowują się jak mniejszości w USA. Spróbuj cokolwiek złego napisać o nich, a zaraz będzie, że ich atakujesz. Kompleksy mają, naprawdę...
Pozostaje się cieszyć, że większość użytkowników przeglądarek po prostu ich używa, a nie angażuje się w głupawe przepychanki.
23 kwietnia 2005 o 15:08:28
Najgorsze, że ci "niektórzy" robią tyle hałasu, że to wygląda, jakby to była większość. Niestety tacy "niektórzy" trafiają się wszędzie, nie tylko w środowisku Opery.