Wpis na 0. poziomie
Właśnie wpadł mi w ręce lipcowy numer Chipa, gdzie na samym początku znajduje się artykuł o niewidomych w sieci, a w szczególności o programie gdyńskiej firmy IVO - IWR. O samym programie było mówione wielokrotnie przy okazji komentowania „dostępnych” stron MSWiA i innych, a można je poczytać choćby w archiwum grupy pl.comp.www. Pozwolę sobie jeszcze tylko wyrazić swoją opinię, choć będzie ona dość krótka - nie! A czemu? Temu, że jak zwykle w naszym kraju, zamiast zrobić coś porządnie, to robi się byle jak, a potem zastanawia jak to poprawić.
I tak mamy witrynę MSWiA. Proponuję zajrzeć w źródło chociażby pierwszej strony z logo instytucji. Uwaga: można się nabawić niestrawności. Dalej jest tylko gorzej. Więc co robi nasz rząd? Zamiast dostosować stronę do standardów W3C, WCAG, WAI itd. zleca zrobienie specjalnego profilu, który umożliwi czytanie strony w programe IWR. A jak niewidomy może się dowiedzieć o „mówiącej stronie WWW”? To proste - wystarczy kliknąć w baner Flash! O, przepraszam. Jest jeszcze taka konstrukcja:
<a href="javascript:;" onfocus="window.location.replace('http://www.ivo.pl/iwr/download.html');"
accesskey="I"></a>
</HEAD>
Ładne, prawda? Szkoda, że to dziwnym trafem nie działa tak, jakby tego chcieli twórcy tego czegoś.
No dobrze, ale ja nie o tym miałem pisać. To, co mnie uderzyło w tym artykule, to wypowiedź przedstawiciela ponoć jednej z największych firm zajmującej się tworzeniem stron:
OS3 Multimedia nie zostało do tej pory poproszone przez żadnego ze swoich klientów o to, by projektowana przez nich witryna była przyjazna inwalidom.
A mnie się zawsze wydawało, że podstawowa dostępność dla niepełnosprawnych to „efekt uboczny” strony zgodnej ze standardami i o poprawnym semantycznie kodzie. Ciekaw jestem ile należy im dopłacić za stronę „przyjazną inwalidom”.
Przydałaby się akcja podobna do organizowanej jakiś czas temu walki z trzema schodami. Tylko tutaj mamy do czynienia nie z trzema schodami, a z całymi klatkami schodowymi i popsutą windą. 