04 sierpnia 2005, 20:32:23
Myszka, reloaded
Apple chwali się swoją nową myszką z trackballem i z 4 przyciskami, których nie ma.
Zastanawia mnie tylko ten trackball - skoro już poszli w piezzoelektryki zamiast zwykłych klawiszy to czemu nie wykorzystali ich zamiast tego trackballa? Przecież mogli zrobić coś na kształt touchpada, gdzie siła nacisku połączona z przesunięciem palca w określoną stronę skutkowała by tym samym co kręcenie kulką.
Dodatkowo idąc za ciosem można pokusić się o połączenie "części przyciskanej" z wyświetlaczem (może być kolorowym) i zrobienie czegoś na kształt tej geekowskiej klawiatury (do której linka nie pamiętam obecnie).
Albo idąc za ciosem skonstruować ergonomiczny wyświetlacz, który by pokrywał całą myszkę. Wtedy to użytkownik by decydował jak ma wyglądać jego "gryzoń". Koszt takiego urządzenia z pewnością byłby dość wysoki, ale nie wierzę, żeby nie znalazł nabywców.
PS: W przypadku gdyby technicy jednak nie wpadli jeszcze na taki pomysł zastrzegam sobie prawa autorskie. 
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Powrót z zaświatów Następny wpis:
Mały test

04 sierpnia 2005 o 20:36:44
Hm... ciekawe i *innowacyjne* pomysły
.
04 sierpnia 2005 o 20:46:48
Ironizujesz, czy jednak pochwalasz, bo już nie wiem.

Generalnie z tym wyświetlaczem na myszce to już jakiś czas temu myślałem ale w kwestii obudowy komputera - zamiast zwykłych blaszanych boków czy panelu przedniego ze sztucznego tworzywa wykorzystać LCD, który obok wyświetlania ulubionej tapety pełniłby również funkcję informacyjną wyświetlając paramety pracy sprzętu (temperatura, prędkości wiatraków, operacje dyskowe itp.). Problemem może być tylko zasilanie, bo jasnym jest, że taka obudowa musiałaby mieć jakiś mikroprocesor zarządzający tym wszystkim. Sterowanie to nie problem - port USB (można wykorzystać jeden z wewnętrznych) i odpowiednie oprogramowanie załatwia sprawę. A cena? Co tam cena za taki wypasiony mod.
04 sierpnia 2005 o 20:47:56
Pochwalam. Bo to co jest opisane u mnie innowacią nie jest
.

BTW, nie przesadzasz z tą obudową?
04 sierpnia 2005 o 20:51:11
Może trochę.
Ale przyznasz, że niezły szpan by był? Może nie od razu cała obudowa jako LCD, ale chociaż przód.
Z drugiej strony skoro są zapaleńcy robiący obudowę na kształt kobiety, reaktora, rakiety itd. to czemu nie z LCD?
04 sierpnia 2005 o 20:54:08
Ja do takich ludzi nie należę. Obudowa ma być i ma chronić "serce" komputera
04 sierpnia 2005 o 20:59:52
No mnie też mody niespecjalnie rajcują. Mój komputer stoi pod biurkiem a najchętniej to bym go w ogóle gdzieś wstawił za, żeby mi miejsca nie zajmował. Napędy i złącza bym sobie wyprowadził w jakieś dogodne miejsce a reszta sprzętu niech buczy za szafą.
Sir_Iwan powiedział(a):
04 sierpnia 2005 o 22:40:57
A gdyby tak po prostu wbudować monitor w obudowę? Najlepiej dotykowego LCD w "przenośną" (np.: http://sklep.avan.pl/?AptusShopSID=3a45b95a307b0504451a03846c78b1d6) obudowę - i już mamy komputer przenośny z prawdziwego zdarzenia! ;-)