05 sierpnia 2005, 00:09:37
Problemy Google.
Przed chwilą wszystkie serwisy Google zamilkły. Dosłownie na kilka minut, ale wystarczyło, żebym poczuł sie nieswojo.
Nie zdążyłem dokończyć notki a serwisy Google znowu zniknęły. Akurat kiedy potrzebuję archiwum usenetu. 
Ta notka została wysłana 05 sierpnia 2005 o 00:09:37.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Poprzedni wpis:
Mały test Następny wpis:
Statystyki na dzień 1.08.2005
Mały test Następny wpis:
Statystyki na dzień 1.08.2005

05 sierpnia 2005 o 00:11:14
U mnie działają.
05 sierpnia 2005 o 00:11:31
Tylko nie zaczynaj od teorii spiskowych, jak przy ostatnim padzie Google'owych DNS'ów
05 sierpnia 2005 o 00:14:23
Hmm, to dziwne. Bo u mnie Google nie działa a jogger owszem.
05 sierpnia 2005 o 00:18:35
no to ustaw sobie w3cache.icm.edu.pl:8080 i sprawdź, że wszystko działa
Co do ewentualnego braku dostępu, możesz mieć przez swojego lokalnego named'a zcache'owane jakieś stare informacje. Ja m mam u siebie: 216.239.37.99, 216.239.39.99, 216.239.57.99 i działa.
05 sierpnia 2005 o 00:20:54
Wiesz, nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że u mnie Google przestał odpowiadać w trakcie korzystania z niego. Po prostu zmieniłem zapytanie i dostałem błąd.
05 sierpnia 2005 o 00:21:55
a próbowałeś ustawić sobie w3cache@icm? może to kwestia routingu inter-AS u twego ISP?
05 sierpnia 2005 o 00:24:53
Czasem serwery Googla wypną się na Ciebie jak:
B. często odbierasz pocztę via POP3
B. często logujesz się i wylogowywujesz.
Zazwyczaj po 45min. przechodzi.
05 sierpnia 2005 o 00:25:41
Mój ISP to pewna duża monopolistyczna firma.
Wiem, że sporo osób ma z nią problemy ale mnie jakoś jak dotąd omijały.
05 sierpnia 2005 o 00:27:15
piko: no właśnie ja tylko grzebałem w archiwum googla. Ale z tego co widzę, to chyba jakiś problem lokalny. Przewrażliwiony jestem po ostatnich kłopotach...
05 sierpnia 2005 o 00:29:14
To szczęściarz jesteś, daawno temu, gdy wprowadzano iDSL, miałem okazję mieć jedną z pierwszych instalacji w wawie, to się tak strasznie kaszaniło, że łeb mały ;) Zresztą, po moim IP możesz się dowiedzieć, czy nerwy miałem dość mocne
Lichurec powiedział(a):
05 sierpnia 2005 o 18:05:30
w krakowie rowniez zauwazono