13 września 2005, 21:37:01
Urząd bardziej dostępny
Od kilku dni w Poznaniu trąbi się o tym, że obrady Rady Miasta dostępne są na żywo w Internecie. Z ciekawości wszedłem sobie na stronę BIP Urzędu Miasta żeby zapoznać sie co też mają mi do zaoferowania. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu ukazała się strona z dostępnymi formatami transmisji, a jest tego sporo.
Mamy do wyboru kilka strumieni audio dla programów Winamp, QuickTime, Foobar, XMMS, RealPlayer, HelixPlayer i Windows Media Player oraz kilka strumieni video dla VideoLAN, QuickTime, RealPlayer, HelixPlayer i Windows Media Player.
Jednak tym, co najbardziej mnie zaskoczyło, jest informacja, że transmisja odbywa się w formacie... OggVorbis! Nie jakieś tam wma czy mp3, ale ogg!
Transmisja z obrad odbywa się w formacie OggVorbis
Jest to otwarty (dostępny na licencji BSD) format stratnego zapisu dźwięku podobny do formatu mp3,ale przewyższający go jakością.W zależności od programu odtwarzającego i systemu operacyjnego, konieczne może okazać się doinstalowanie odpowiednich kodeków (bibliotek do przetwarzania multimediów określonego typu) dla formatu OggVorbis:
- dla programu Real Player - kodek dla Windows | kodek dla Linux'a
- dla programu QuickTime - kodek dla Windows | kodek dla MacOSX
- dla programu Windows Media Player -filtry DirectShow
Można również wykorzystać jeden z programów domyślnie wspierających format OggVorbis (nie są konieczne żadne dodatkowe kodeki):
- dla Windows
- audio: foobar2000, Zinf, Winamp
- wideo: VideoLAN, Media Player Classic
- dla Linux'a
Mówiąc krótko: jestem pod wrażeniem. Nawet się nie będę czepiał tych drobnych potyczek w kodzie strony. 
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Msnbetter? Dziękuję, postoję. Następny wpis:
Z niemieckiego tele-cośtam

13 września 2005 o 21:51:36
Nawet radio zet w tym formacie nadaje audycje
13 września 2005 o 22:09:32
13 września 2005 o 22:11:25
A poza tym zauważyłem, że używają do skrótów elementu <abbr />
.
13 września 2005 o 22:21:11
Właśnie - warto też zwrócić uwagę na kod strony. Są drobne potyczki, nadmiarowe spany itp., ale generalnie widać strukturalność i semantykę. Mnie to wygląda na układ hybrydowy, więc śmiem podejrzewać, że Zeldman nie jest obcy opiekunom/twórcom strony. Ot, takie miłe zaskoczenie po analizie stron wyborczych.