21 września 2005, 23:04:40
Wysypka
O tym, że Opera została wykastrowana z banera reklamowego wiedzą już chyba wszyscy. Po prostu nie da się spokojnie przejść obok jakiegokolwiek bloga, żeby o tym nie przeczytać. Wszędzie gdzie spojrzę widzę setki wiadomości, komentarzy czy notek, że „Opera jest teraz free”. Czy się cieszę? Trochę tak, trochę nie. „Tak” dlatego, że Opera pozbyła się dość ciężkiego balastu w walce z monopolem Microsoftu na rynku WWW. Mam nadzieję, że teraz trochę szybciej ruszy spychanie obecnego lidera do niszy, w której powinien był się już znaleźć 2 lata temu.
Ale mam też pewne mieszane uczucia w tej sprawie. Mianowicie użytkownicy Opery są dość zawzięci w udowadnianiu swoich racji. Póki Opera „straszyła” bannerem siedzieli jeszcze w miarę cicho. Sporadycznie tylko jakiś oszołom wyskakiwał z inwektywami w kierunku konkurencyjnych, choć stojących po tej samej stronie barykady monopolistycznej, rozwiązań. W myśl zasady „wróg naszego wroga jest naszym przyjacielem”. Tą samą zasadę stosuję od dawna do innych niż IE i Firefox przeglądarek, czyli głównie do Opery, gdyż na platformie Windows inne rozwiązania praktycznie nie istnieją. Teraz, gdy znikł jeden z najczęściej przywoływanych argumentów przeciwko norweskiej przeglądarce, znaczna większość „operowców” zaczęła wypisywać różne bzdury nie bardzo mając pojęcie jak mogą zaszkodzić.
I tak na blogach i w innych serwisach możemy poczytać, że:
Firefox i IE chowaja sie w pasku zadan
,dobra alternatywa dla IE i FF
,Firefox jest bardzo przereklamowany, jego możliwości są mizerne a bezpueczeństwo... No cóż...
,Jak widze to tyko OPERA jest spoko przeglądarka a syf to Firefox tak trzymać
,
I tak można by jeszcze długo wymieniać. Przyznam, że nie chciało mi się już wracać do wszystkich wczoraj przeczytanych notek, newsów i komentarzy, więc zamieściłem tylko te, które były na górze historii w moim Firefoksie.
Jakby tego było mało, firma Symantec (nie wiem czemu, ale wpierw napisało mi się „Szmatec”) zamieściła na swoich stronach raport, wg którego Firefox (i inne produkty MF) mają porównywalny poziom bezpieczeństwa do znanego z wielu dziur Internet Explorera. Oczywiście to tylko podsyciło ogień niepochlebnych komentarzy kierowanych pod adresem jedynej przeglądarki, która była w stanie wejść na pole zajmowane dotąd przez IE.
Pisałem już wielokrotnie, że doceniam rolę Opery na rynku przeglądarek i cieszy mnie, że internauci mają większy wybór. Zarówno Opera jak i Firefox mają być nowoczesnymi, zgodnymi z obowiązującymi standardami, bezpiecznymi i przyjaznymi dla użytkownika przeglądarkami. Zupełnie nie rozumiem tych ciągłych przepychanek pomiędzy obiema grupami. Lubisz Firefoksa? Świetnie! Wolisz Operę? Też dobrze! Tylko do jasnej cholery przestań rozpowszechniać plotki jakoby jeden program był o niebo lepszy od drugiego. Oba mają swoje wady i zalety. W obu wykrywane są dziury i błędy. I oba są idealnymi zamiennikami wszędobylskiego IE.
Do niedawna społeczność Opery i Firefoksa szła praktycznie ramię w ramię w II wojnie przeglądarek. Kiedy jednak Firefox trochę szybciej zdobył rynek (nieistotnym jest, czy dobrym marketingiem, czy dobrym programem; wg mnie obie rzeczy miały duży wpływ na popularność) nagle nasz nieoficjalny sojusznik zaczął sporadycznie, choć coraz częściej, głosić slogany przeciwko nam. Uważam jednak, że walka w naszych szeregach i podbieranie sobie nawzajem rynku nie doprowadzi do zdetronizowania IE. Dlatego apeluję o zdrowy rozsądek zarówno użytkowników Opery jak i Firefoksa. Przestańmy się opluwać nawzajem, bo nie o to chodzi. Mamy wspólnego wroga, który trzyma się dobrze mimo przestarzałych technologii i poważnych lukach w jego fortyfikacji. Serwisy takie jak Osiolki.net czy BrowseHappy.pl nie prowadzą rozróżnienia na Operę i Firefoksa. Wprost przeciwnie — rzetelnie przedstawiają informacje mające nieść pomoc w wyborze odpowiedniego dla siebie oprogramowania. Więc może i my też zacznijmy rzetelnie informować o możliwych alternatywach dla IE a na pewno się to przysłuży i jednym, i drugim.
Małe oświadczenie
Jako użytkownik i fan Firefoksa przedstawiam zdarzenia z punktu widzenia jednego obozu. Zdaję sobie sprawę, że podobnych krzykaczy można znaleźć także po naszej stronie. Nie znaczy to jednak, że ich pochwalam. Wprost przeciwnie — z takim samym zapałem będę dusił podobne akcje po obu stronach. Preferuję raczej obiektywizm w ocenianiu innych produktów i ludzi, pozostawiając subiektywną ocenę na koniec, kiedy wyczerpią się inne argumenty.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Z niemieckiego tele-cośtam Następny wpis:
Witamy na świecie

quiris powiedział(a):
22 września 2005 o 00:25:30
Wiesz, są użytkownicy przeglądarek i "użyszkodnicy" przeglądarek - popularnie znani jako kibole, trolle itp. Tego się nie da uniknąć, niestety...
22 września 2005 o 01:21:00
wiesz co... opisana przez Ciebie sytuacja przypomina mi POPiSową wojnę. tylko pojęcia zamienić, a nikt by się nie zorientował, że piszesz o przeglądarkach, a nie o polityce. tak szczerze, to nienajlepiej to świadczy o obu środowiskach (przeglądarkowych)...
quiris powiedział(a):
22 września 2005 o 08:31:50
> szczerze, to nienajlepiej to świadczy o obu środowiskach (przeglądarkowych)...
Wiesz, jeśli ja wyjdę na ulicę i powiem, że jestem z PiS/PO oraz krzyknę, że PO/PiS to palanty to też powiesz, że nie najlepiej to świadczy o tych partiach? Nie myl proszę zwykłych użytkowników z aktywnymi członkami społeczności - udzielającymi się na forach, popularyzujących przeglądarki, poprawiających funkcjonalność.
22 września 2005 o 09:24:54
quiris: znasz mnie na tyle, że wiesz dobrze o czym mówię. Pisząc notkę nie miałem na myśli tych aktywnych użytkowników, którzy się udzielają w społeczności, choć im też się zdarzają _potknięcia_ (i ja czysty w tym względzie nie jestem
). Niestety zauważam, że po obu stronach jest coraz więcej wspomnianych przez Ciebie „użyszkodników”, co to używają (albo i nie) i psioczą na około. Być może to tylko _moje_ _subiektywne_ odczucie, ale mam jednak wrażenie, że po naszej (znaczy Mozilla/Firefox) stronie jest tego trochę mniej, choć rynek niby mamy większy.
I jeszcze raz: mam nadzieję tym wpisem trafić chociaż do części tych krzyczących „użyszkodników” i być może trochę zwrócić uwagę tych bardziej aktywnych, którym się „zdarza”. Różnica pomiędzy jednymi a drugimi polega na tym, że jak np. Tobie zwrócę uwagę, że z czymś przegiąłeś, to masz na tyle honoru się przyznać do błędu. I na szczęście znam jeszcze sporo podobnych Tobie Operowców. Ci drudzy (szkodnicy) niestety będą trwali zacietrzewieni i starali się odepchnąć wszystkie stawiane zarzuty, choćby to miało być „a u was biją murzynów”.
chłopczyk powiedział(a):
22 września 2005 o 09:56:53
Dzięki Yano za tą notkę !
Może, gdy ci uciążliwi użytkownicy Opery przeczytają na swojej planecie coś takiego, to przestaną odwiedzać forum Firefoksa i trollować. Nie mówię, że jest ich dużo, ale ostatnio zwiększyła się ilość postów na forum, a posty są coraz bardziej bezczelne. Nawoływanie do zmiany przeglądarki, to jedno, a obrażanie użytkowników, którzy mają jakiś problem z FF to drugie.
Osobiście już więcej nie będę reagował na takie zakłócenia porządku, bo od tego jest moderator i wraz z nasileniem zaczął bezwzględnie kasować takie posty. Mam nadzieję, że użytkownicy FF nie wchodzą na forum Opery i nie robią podobnych rzeczy. Jeśli tak, to od trolli korzystających z Opery różnią się tylko przeglądarką :/
Doprawdy nie rozumiem ich motywów, bo tacy ludzie robią tylko smród wokół przeglądarki, której używają. Przecież każdy wie jak wygląda wróg (niebieskie e by M$ jakby ktoś zapomniał), więc dlaczego trolle Opery i Firefoksa nie zajmą się zabieraniem rynku IE ?
Ja mam swój pomysł na promowanie FF i będę go wkrótce realizował, ale nie sam. Zaprosiłem do tego mojego kolege (użytkownika Opery) z roku, któremu przedstawiłem założenia projektu i powiedziałem, że jeśli chce to może zrobić to samo tylko dla Opery, którzystając z pewnej części mojej pracy. Także zachęcam do współpracy i mam nadzieję, że nikomu się już nie pomyli, po której stronie barykady stoi.
quiris powiedział(a):
22 września 2005 o 10:18:59
> Mam nadzieję, że użytkownicy FF nie wchodzą na forum Opery i nie robią podobnych rzeczy. Jeśli tak, to od trolli korzystających z Opery różnią się tylko przeglądarką :/
Nie mamy z tym problemu, bo u nas na forum trzeba być zarejestrowanym, żeby coś napisać, co odstrasza potencjalnych trolli.
22 września 2005 o 12:31:45
Quiris: Dokładnie, rejestracja… na forum Mozilli dzięki temu że nie ma wymogu rejestracji rozwiązuj się więcej problemów, no ale ma to też swoje bardzo ciemne strony.
quiris powiedział(a):
22 września 2005 o 15:03:11
@Riddle: Moje zdanie jest takie. Jeśli ktoś chce naprawdę pomocy to będzie potrafił wykonać tych naprawdę kilka niemęczących czynności i się zarejstrować. A jeśli tego mu się nie chce, to ja również nie mam ochoty marnować swojego czasu i pomagać mu.
Paweł Tkaczyk powiedział(a):
27 września 2005 o 11:09:30
Wydaje mi się, że jest to kwestia "każda pliszka swój ogonek chwali". Ja też przesiadłem się niedawno na Operę (z FF) i używam jej dlatego, że _dla_mnie_ jest lepsza (głównie ze względu na M2). Mogę o tym powiedzieć całemu światu, ale żeby na siłę ludzi odciągać od ich przeglądarki -- to głupie i zgadzam się z autorem artykułu.
27 września 2005 o 12:36:51
Kolejna święta wojna, tak? To rzeczywiście bez sensu. Dla mnie takie rzeczy, o których piszesz nie są ważne. Popularność IE nadal spada i będzie dalej spadać, a jakieś "nieporozumienia" pomiędzy dwoma osobami zawsze będą - tylko po co to roztrząsać?
Ja jestem z "obozu" Opery - ale tylko dlatego, że jej używam i na niej się znam. Jeśli jednak mam namawiać ZU na nowoczesną przeglądarkę, to proponuję Firefoksa, bo jest IMO lepzsy dla "początkujących".
ikkiz powiedział(a):
02 października 2005 o 11:29:55
Powinno sie milczeć o trollach i ich działalności, ze względu na ich konstrukcje psychiczną. Tacy ludzie nie chcą nikogo przekonać do swojego ulubionego programu, ale chcą sobie pokrzyczeć w anonimowym internecie, pobluzgać. Im szersze zainteresowanie, tym głośniej będą bluzgać, a milczenie o nich i moderowanie ich wypowiedzi powinno szybko zniechęcić wszystkich trolli. Ja urzywam Opery, Firefoxa, Konquerora, K-meleona ... Każda z tych przeglądarek jest na podobnym wysokim poziomie i każda ma jakąś zalete nad innymi. Można kulturalnie podzielić się spostrzeżeniami, pamiętając że każdy user może korzystać z więcej niż jednej przeglądarki i wojna nie ma sensu. Jedno o co warto i trzeba walczyć to o złamanie monopolu IE który szkodzi rozwojowi technologii w internecie