Wpis na 0. poziomie
Z racji braku pomysłu i ochoty na spędzanie popołudnia w kuchni postanowiliśmy zamówić pizzę. Wybór padł na sieć pizzerii Tino, która ma nawet przyzwoite ceny. Niestety, nie mieli mojej ulubionej przystawki w postaci chleba czosnkowego z serem i już powinienem zrezygnować z zakupów. Jednak się zdecydowaliśmy.
Po mniej więcej pół godziny zadzwonił kierowca z dostawą. Zapłaciłem (jak zwykle z górką circa 3 zł) i zabraliśmy się do jedzenia. Kiedy z 6 kawałków na tacce zostały tylko 3 ja w swoim znalazłem włos, który nie wyglądał atrakcyjnie. Zadzwoniłem więc do lokalu i złożyłem reklamację. Panienka zapewniła mnie, że w ciągu 40 minut kierowca dowiezie nową pizzę a starą (a raczej to co z niej zostało) mam oddać. Jakoś już nie miałem ochoty na cokolwiek z tego lokalu, ale niech tam im będzie.
W ciągu 30 minut przyjechał kierowca, ale zobaczywszy 2 i pół kawałka stwierdził, że on może zostawić nową pizzę tylko w przypadku zwrotu całej reklamowanej. Oddałem więc owłosione resztki i odesłałem gościa.
Ponownie zadzwoniłem do lokalu i podziękowałem za nieotrzymaną pizzę a także za wszelkie kolejne ich usługi. Na koniec dowiedziałem się, że kierowca podobno napiwku żadnego ode mnie nie dostał. Kłamca. Jeśli dodamy do tego obsługę sypiącą swoimi kudłami w przygotowywane potrawy, to ja rezygnuję.
A dla mieszkających w Poznaniu krótkie info: jeśli przyjdzie Wam do głowy zamówić coś w Pizzerii Tino na ul. Obornickiej (okolice Piątkowa), to dwa razy się zastanówcie, czy macie ochotę na ekstra dodatki spoza karty menu.