22 lutego 2006, 13:08:34
Mks_vir vs. ArcaVir
Od jakiegoś czasu obserwuję z zaciekawieniem (choć nieco z boku) sytuację firmy MKS. Na temat wydarzeń, które miały miejsce mam dość wyrobione zdanie, którego chwilowo tutaj nie zdradzę. Powiem tylko tyle, że przeczuwałem iż prędzej czy później dojdzie do bezpardonowej walki o dorobek Marka Sella.
Natomiast wpisem tym chcę zapowiedzieć dość wnikliwą analizę nowej wersji programu ArcaVir, który to miałem przyjemność (?) dzisiaj instalować i konfigurować. Zaznaczam, że będę czepialski i upierdliwy aż do bólu, bo nieco innych rozwiązań spodziewałem się po firmie, na której ciążą oskarżenia o kradzież kodu źródłowego. Ale póki co sza. Idę testować i spisywać spostrzeżenia.
Aha, warto jeszcze wspomnieć, że z racji niewielkiego zaplecza wirusowego ograniczę się do testów ergonomii, która jest nie mniej ważna od skuteczności programu.
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Naciągnąć szpital, czyli o służbie zdrowia słów kilka Następny wpis:
Dysk Seagate ST34311A pilnie potrzebny!

22 lutego 2006 o 18:16:36
Lada dzień mam koniec abonamentu na MkS_vir, zastanawiam się, czy zostać, czy emigrować z 20 komputerami na coś innego. Jestem ciekaw Twoich uwag
02 marca 2006 o 15:37:32
hmm. ja dosłownie wczoraj przeniosłem się na serwerze z mks32 na arcavira.... i szczrze powiedziawszy, roznic praktycznie nie widzę
Wełniana powiedział(a):
16 października 2006 o 10:25:14
Mks_vir od zawsze był cienki. Rosyjskie programy antywirusowe sprawują się wielokrotnie lepiej.