Nieruchomości - kupno, sprzedaż, wynajem. Citymark

yano78@jabber.org

13 kwietnia 2006, 18:01:22

112, proszę czekać

Dosłownie 20 minut temu uniknęliśmy wypadku. Wyszliśmy sobie całą czwórką z osiedlowego sklepiku i kierowaliśmy się do domu. Już po wejściu na pustą osiedlową uliczkę usłyszeliśmy ryk silnika a po chwili pisk opon. Zza zakrętu wypadła czarna Skoda Felicia. Debil za kierownicą, nic sobie nie robiąc z tego, że właśnie z drogi szybko się wycofuje rodzina z dwójką dzieci (z czego jedno w wózku), na odcinku 50 metrów docisnął gaz, żeby ponownie z piskiem opon wejść w kolejny zakręt i zaparkować pod blokiem.

Jako że w bezpośrednim niebezpieczeństwie znalazła się cała moja rodzina postanowiłem coś z tym zrobić i zadzwoniłem na pierwszy numer, jaki mi przyszedł do głowy – 112. Po chwili odezwała się kobieta i oświadczyła, że połączyłem się z pogotowiem straży pożarnej. Opisałem problem (naruszenie przepisów drogowych) i zostałem przełączony na pogotowie policji („Pogotowie policji, proszę czekać”). Tam zostałem znowu przełączony (!) do sekcji ruchu drogowego i po ok. 2 minutach oczekiwania na połączenie zostałem rozłączony. (?!)

Zadzwoniłem ponownie. Kobieta z pogotowia straży pożarnej oświadczyła tym razem, że powinienem skorzystać z numeru 997 i się rozłączyła (sic!). No cóż, wystukałem 997 i tym razem proszę już o sekcję drogową. „To ja pana połączę na drugi, wolny numer”. Znowu chwila oczekiwania i… jest! Wreszcie się dodzwoniłem. Po opisie problemu i przekazaniu danych pirata drogowego zostałem zbyty krótkim „jeśli chce pan złożyć doniesienie prosimy o osobiste zgłoszenie się w siedzibie”. :\

Po prostu super! Ja się nie dziwię, że różni idioci czują się bezkarni. Komu by się chciało jechać przez pół miasta tylko po to, żeby powiedzieć parę słów do raportu. A potem przed kamerami jakieś jedwabne krawaty pieprzą o znieczulicy społecznej. Znieczulica owszem jest, ale raczej w szeregach służb publicznych.

A co z kretynem ze Skody? Nic. Popatrzył się na nas i sobie poszedł pewny, że mu ujdzie na sucho. Ale nie tym razem.

Poprzedni wpis:
8hb 8.txt
Następny wpis:
Odp: Re: Odp: Re: Znasz to?

Ostatni odwiedzający:

Komentarze do notki 112, proszę czekać

  1. Piotr powiedział(a):

    Całe szczęście, że Wam się udało! Racja nie można takim kretynom popuszczać! Jeszcze kogoś kiedyś swoim idiotyzmem zabiją. A co do postawy Policji to brak słów.

  2. Kamyk powiedział(a):

    Napisze szybciutko moja sytuacjie jaka mialem i reakcje Policji. Wieczorekim siedze przed kompem i slysze jak wlaczaja sie pokoljei alarmy w samochodach. Pomyslalem od razu ze jakies wlamania. Mimo tego ze wtedy mialem jeszcze Bolida (F126p) spojrzalem przez okno. A tam grupa jakis dresow szla srdokiem ulicy i uderzala piesciami w samochody az wlaczaly sie alarmy. Dalej uwazalem ze nie bede mial z tym nic wspolnego. Ale po chwili zaczeli znecac sie nad moim Bolide. Skopali go itp. Mysle sobie nie wyjde bo jeszcze dostane po gebie ... bylo ich okolo 15. wiec telefon na Policjie. A tu policjant mowi: Panie wszedzie tak jest musi sie Pan do tego przyzwyczaic. No rzesz ku... mac. Jak Policjant mogl tak powiedziec... rece mi opadly i tyle. Naszczecie nic sie Bolidowi nie stalo i wszystko sie oki skonczylo ale sam fakt jak zachowal sie policjant.... Niestety takie panstwo ...

  3. maz powiedział(a):

    W temacie policji... jakiś okres temu mocno pijany mężczyzna awanturował się w charakterystyczny dla doświadczonego alkoholika sposób i zaczepiał dzieciaki u mnie na osiedlu. Generalnie był względnie niebezpieczny dla otoczenia. Wykonałem szybki telefon pod 997, wszystko fajnie i przyjemnie gdyby nie fakt, że dopiero po ponad 2 godzinach! raczyli przyjechać i jednocześnie do mnie odzwonić z pretensjami, dlaczego na nich nie czekam przed blokiem, by ułatwić poszukiwania zbira. Czas reakcji błyskawiczny, a i poczucie humoru równie znakomite.
    Druga historia, sprzed kilku dni dosłownie. Znajomemu czwarty raz w przeciągu kilku miesiecy pewna grupka osób (wszystkim w naszym środowisku znajoma) okradli doszczętnie samochód. Polazł na policje zgłosić kradzież i określił złodziei, na co otrzymał odpowiedz, by sam się tym zajął.
    Pozdrawiam.

  4. Nerf powiedział(a):

    Bo policja polska jest państwowa - kradną pieniądze od uczciwych obywateli, a sami nic nie muszą - bo co im ludzie mogą zrobić? Czy ktoś może sobie wyobrazić prywatną agencję ochrony, która by powiedziała "załatw se pan to sam"? Państwowa może tak powiedzieć, bo ludzie są im potrzebni głównie do wymuszania haraczu.

  5. Piotr powiedział(a):

    "i tak powiem" :/ to nie jest za wesoło

  6. Yano powiedział(a):

    Dodam tylko, że odkąd mieszkam w Poznaniu to byl mój trzeci telefoniczny kontakt z policją. Dwa wcześniejsze spotkały się z (o dziwo) dość szybką reakcją – w obu przypadkach przyjechali w ciągu 10-15 minut. Pierwszym razem chodziło o dziecko, nad którym znęcał się sąsiad (a na mieście było od groma plakatów z informacją o Błękitnej… tfu… Niebieskiej Linii) a druga – jak na poboczu stał sobie beztrosko samochód otwarty na oścież bez widocznego właścicela w bezpośrednim pobliżu.
    No ale tu by trzeba się szarpać z gnojem, więc dlaczego mają się narażać.

  7. Krystek powiedział(a):

    Cóż, szkoda słów. W sumie gdyby dysponować telefonem z opcją nagrywania rozmów to można by było mieć dowód absurdalnego zachowania policjantów. Wkurza mnie właśnie to, że w Polsce właśnie tak pracownicy publiczni (tak ich nazwijmy) przykładają się do swojej pracy. Kolejny przykład z Policją w tle - http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=722558 Kiedyś widziałem wypadek, stałem na przystanku i dosłownie na moich oczach auto potrąciło chłopaka (sam był sobie winien: przeskakiwał barierkę rozdzielającą pasma, gdzie nie było pasa zieleni i wskoczył prosto na maskę jadącego auta), więc wyciągnąłem telefon i dalejże kręcić na 112. Jednak się nie dodzwoniłem bo po 3 krótkich sygnałach rozłączyło mnie. Prawdopodobnie dlatego, że mam zastrzeżony numer. Z komórki więcej na 112 nie zadzwonię. Już wolę kręcić po staremu. Na szczęście inni się tym zajęli a pogotowie przyjechało szybko, bo jego siedziba była w poblizu miejsca zdarzenia. Cóż, obywatelu lecz się sam, broń się sam - tylko nie próbuj przekraczać granic obrony koniecznej, bo Policja szybko się tobą zajmie...

  8. Krystek powiedział(a):

    Nie no, przed chwilą ujrzałem ten tekst - http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=8269679&fromChan=1 W jakim kraju ja żyję. Kiedy u nas będzie normalnie?!

  9. Riddle powiedział(a):

    Im więcej czytam wpisów takich (nie mówię, że są złe) tym bardziej mam ochotę rzucić to wszystko w cholerę i zacząć przygotowywać się do emigracji. Póki jeszcze się nie zwiążę trwale z tą ziemią.

  10. Yano powiedział(a):

    Byłem dzisiaj w drogówce. To, co tam usłyszałem dało mi do myślenia. :( Ale o tym napiszę wieczorem.

  11. Szczepan W. powiedział(a):

    Piszę właśnie skargę do Trubunału w sprawie 112. P***** dobre imię kraju, który ma w d**** dobro obywateli.

  12. Krystek powiedział(a):

    Bardzo dobrze, Szczepan. Może w końcu groźba kary okaże się rzeczywista i nakażą Polsce szybkie uruchomienie systemu powiadamiania ratunkowego.

  13. Olgierd powiedział(a):

    Ja jak widzę _ewidentnetgo_ skurczysyna pirata drogowego, zawsze łapię za słuchawkę i dzwonię po 997.
    Inna sprawa, że pod 112 powinna być centrala policji - coś musi być nie tak z organizacją służb u Ciebie.

  14. Dewalker powiedział(a):

    W 3mieście nie lepiej mało mnie nie potrącił i jeszcze pysk darł jak najęty ale plomba załetwiła sprawe wstrząu nie ktuży potrzebują żeby na oczy przejzeć

  15. Mike54 powiedział(a):

    10-15 minut to szybko? ha ha, dobre zarty… jak u mnie wlaczy sie alarm w domu to ochrona w nocy jest w 4 minuty. Tak tak, taka zwykla za 90zł miesiecznie. Da sie zrobic? Da się. To szybciej niz mozna sie dodzwonic na 112.
    Jeszcze dzwonia na komorke sie dowiedziec co sie dzieje, a jak w swieta sie wlaczyl alarm przez przypadek, to pod domem stala ochrona az przyjechalem sprawdzic czy wszystko ok…

  16. Mike54 powiedział(a):

    Jeszcze jedno – 112 to numer alarmowy, nie policja, nie straz.
    Takie jest zalozenie wszedzie (tzn w tych cywilizowanych krajach) A nie – dzwonisz na 112 bo Ci sie dom pali, a oni mowia, ze pomylka, bo to policja a nie straz…
    Od bidy mogła by to by policja, jezeli byli by w stanie szybko i sprawnie koordynowac prace nie tylko swoja, ale tez strazy, strazy miejskiej i pogotowia. Wracajac do ochrony – ile czasu zajmuje mi dodzwonienie sie na numer alarmowy ochrony? okolo 10-15 sekund, przelaczenie do dyspozytora kolejne 10-15 sekund, przyjecie zgloszenia 10-15 sekund… 112 to zenujaca kompromitacja, balaganiarstwo i amatorszczyzna.

Zostaw komentarz

Komentarze nie mające związku z tematem wpisu mogą (ale nie muszą) zostać usunięte. Bezwzględnie będą usuwane komentarze obraźliwe, wulgarne czy reklamowe (także w stylu onet.blog).

W komentarzach możesz korzystać z Textile.

yano is proudly powered by Jogger | RSS | Design by Ian Main, ported by Patryk Zawadzki.