21 kwietnia 2006, 12:20:44
Plagiat i Skorwider?
Przeglądam sobie dzisiejszą Wyborczą a tam w dodatku lokalnym widnieje rysunek pod tytułem Prawo i Samoobrona przedstawiający logo PiS (nb. wątpliwej jakości) gdzie litera "i" została pomalowana w kolorystyce krawatów Samoobrony. Autorem tej ilustracji jest Max Skorwider - student poznańskiej ASP, który regularnie podrzuca Gazecie swoje prace, całkiem zresztą udane.
Sęk w tym, że prawie identyczny rysunek (odwrócone kolory tła i logo, paski na "krawacie" w inną stronę) zamieścił marcoos na swoim joggerze dokładnie 11 listopada 2005.
No i się zastanawiam - plagiat to, czy nie plagiat? Czy można mówić o naruszeniu praw autorskich w takim wypadku? Czy gdyby marcoos zamieścił swoją pracę nie w listopadzie a powiedzmy za miesiąc, nie widząc wcześniej ilustracji w dzisiejszej GW dostałby smutny e-mail z prawniczym bełkotem?
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Odp: Re: Odp: Re: Znasz to? Następny wpis:
Przeglądarkowy „obiektywizm”

21 kwietnia 2006 o 12:36:15
AFAIK tym się, między innymi, różni prawo autorskie od prawa patentowego, że uznaje możliwość niezależnego powstania dwóch podobnych dzieł, a więc stworzenie dzieła bardzo podobnego do już istniejącego, wcale nie musi być plagiatem.
21 kwietnia 2006 o 12:45:02
Doskonale to rozumiem, stąd znak zapytania na końcu. Daleki jestem od rzucania oskarżeń. Choć przyznam, że już nie raz widziałem mniej podobne projekty, którym zarzucano zbyt daleko posuniętą "inspirację".
22 kwietnia 2006 o 19:20:07
Dzięki za info.
Mój prawnik już szykuje wielomilionowy pozew przeciw Agorze.
22 kwietnia 2006 o 19:20:20
(oczywiście żartowałem ;-))