19 lipca 2006, 22:45:00
Możecie mi skoczyć
Być może właśnie tak pomyślała by nasza planeta o jutrzejszej akcji, gdyby tylko mogła.
Wg strony World Jump Day, na której zarejestrowanych jest już blisko 600 000 000 ochotników, odpowiednia ilość osób, podskakując, jest w stanie zmienić orbitę naszej planety. Powołuje się przy tym na jakiegoś nieznanego naukowca, który najwyraźniej przespał lekcje fizyki w szkole podstawowej.
Angielska Wikipedia (polska definicja jest żałośnie lakoniczna) podaje, że jest to całkowicie sprzeczne z zasadami dynamiki. Jednak nawet bez odwoływania się do ścisłych praw fizyki jestem w stanie podać przynajmniej kilka argumentów przeciwko całej akcji:
- Zsynchronizowanie choćby 30 osób, żeby wykonały podskok w tej samej sekundzie jest praktycznie awykonalne bez wcześniejszych przygotowań, a co dopiero mówić o ponad półmiliardowej grupie
- Załóżmy jednak, że powyższy warunek zostanie spełniony. Żeby wykonać podskok, musimy się od czegoś odbić; w tym przypadku od naszej planety, co przecież nie pozostanie bez wpływu na nią samą. (Skakaliście kiedyś lub widzieliście jak ktoś skacze z trampoliny?)
- No i wreszcie siła działania tych osób jest zbyt rozproszona, żeby mogła trwale zmienić cokolwiek w wędrówce naszego globu dookoła Słońca.
Zastanawia mnie ilu, z zarejestrowanych na stronie WJD osobników, wierzy bezgranicznie w powodzenie akcji a ilu traktuje to jako swoistą zabawę – taki mega flash mob. Tak czy inaczej jutro, tj. 20 lipca 2006 o godz. 12:39.13, będę patrzył przez okno ilu kretynów będzie podskakiwać na parkingu. 
PS: Pewne źródła donoszą, że wspomniane pół miliarda to w rzeczywistości około ćwierć miliona osób. 

