24 sierpnia 2006, 20:22:09
Jedna planeta mniej, a horoskopy do pieca
Wg informacji na portalu Gazety Pluton już nie jest planetą. Podczas Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze, opracowano definicję planety i Pluton do niej nie pasuje.
Oprócz Amerykanów, dla których była to jedyna planeta odkryta przez ich astronoma, larum podnieśli… astrolodzy (astrologowie?):
Zaniepokoili się tym, że jeśli Pluton przestanie być planetą, to wielu ludziom - zwłaszcza spod znaku Skorpiona - na zawsze zmieni się wróżona przez nich przyszłość.
Zawsze uważałem wszelakiej maści wróżbitów i astrologów za szarlatanerię żerującą na naiwności ludzkiej. Powyższa wypowiedź tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że ci oszuści najlepiej znają się na wyciąganiu pieniędzy i ogłupianiu ludzi. Przecież to tylko kategoria ciała niebieskiego nadana przez ludzi na podstawie ogólnej umowy. Czy zmienia to siłę oddziaływania Plutona na inne planety naszego układu?
Jak rozumiem, teraz tysiącom osób zmieni się charakter, przepowiedziany kobietom przystojny brunet wieczorową porą okaże się łysym o poranku, a długie szczęśliwe życie zakończy się miesiąc temu?
Inny astrolog twierdzi, że:
Pluton ma siłę, by dokonywać zmian w ludzkim życiu. Może zmienić idiotów w geniuszów, więc może jest jeszcze nadzieja dla naukowców.
Jakoś nie widać, żeby pomógł astrologom. Ci natomiast są w stanie zrobić idiotę z każdego, kto uwierzy wygadywanym przez nich bredniom.
Kategorie:Ogólne. 7 komentarzy.



