04 września 2006, 09:11:03
Steve Irwin nie żyje
Steve Irwin, lepiej znany jako Łowca krokodyli, zginął dziś podczas realizacji kolejnego programu. Przyczyną śmierci było ukłucie kolcem jadowym w klatkę piersiową przez płaszczkę (ogończę, ang. stingray). Miał 44 lata.
Zastanawiam się teraz, jak tę wiadomość przekazać synowi, który wolał obejrzeć po raz n-ty „Łowcę krokodyli” zamiast dobranocki. 
Ta notka została wysłana 04 września 2006 o 09:11:03.
Tagi: steve irwin
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Tagi: steve irwin
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Poprzedni wpis:
Jedna planeta mniej, a horoskopy do pieca Następny wpis:
Zaćmienie księżyca
Jedna planeta mniej, a horoskopy do pieca Następny wpis:
Zaćmienie księżyca

04 września 2006 o 09:30:58
Nic mu nie mów, będą puszczać powtórki ;p
04 września 2006 o 09:40:07
Zaskakujące. I smutne.
Pionio powiedział(a):
04 września 2006 o 09:49:20
Wow ... sam oglądałem często jego programy ...
04 września 2006 o 10:28:39
A to szkoda. Ale zawsze mnie zastanawiało na ile on jest bezpieczny.
Tomas powiedział(a):
16 września 2006 o 11:19:04
lipa .... spoko ziomek... chcialbym ze moje zycie prowadzila pasja... tak steva... to jest czlowiek ktory na zawsze zostanie zapamietany... nie dlatego ze tego chcial ale dlatego ze naprawde spełniał sie w tym co robil....
Piotrek Sikora powiedział(a):
16 października 2008 o 10:39:05
Steve spenia swoja pasje w i za to lubiałem oglądać jego program podziwiałem jego odwage wobec tak potęznych zwierząt jak krokodyle chciałbym tak ja on kiedys dotknać lub zobaczyć zbliska wielkiego krokodyla nie zapomniał bym tej chwili do końca życia