16 października 2006, 09:50:00
Jak to jest…
Użytkownicy pewnej bezpłatnej przeglądarki o zamkniętym kodzie wprost uwielbiają grzebać się w jej ustawieniach. Edytują pliki konfiguracyjne, wymieniają się doświadczeniami na forach i blogach, udostępniają swoje konfiguracje itp. To dobrze – od tego jest społeczność, żeby sobie pomagała wzajemnie.
Ale czemuż to ci sami użytkownicy narzekają praktycznie przy każdej okazji, że Firefox jest zły, ma skopany menedżer pobierania, zwalone to, spieprzone tamto, a na sugestię, że większość rzeczy można zmienić w menu, about:config czy w pewnych sytuacjach zainstalować określone rozszerzenie kręcą nosem, że to za trudne, kłopotliwe i w ogóle jak można kazać komuś grzebać gdzieś w opcjach?
Czy to zwykła niechęć, czy już hipokryzja? Panowie (i panie) – opanujcie się trochę.
Wpis „inspirowany” „twórczą” dyskusją w komentarzach pod artykułem Pomysły na Firefoksa 3 w serwisie DobreProgramy.pl.
PS: Pisząc „użytkownicy” nie mam na myśli ścisłej społeczności, do której zaliczają się ludzie znający się na rzeczy i zachowujący w miarę neutralny punkt widzenia. Swoje zdanie na ten temat dość szczegółowo wyraziłem rok temu we wpisie »Wysypka« i pod tym względem nic się praktycznie nie zmieniło, więc proszę nie imputować mi wrzucania obu grup użytkowników do jednego wora.
Tagi: browsers firefox opera przeglądarki
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Kilka fotek z Google Picasa Następny wpis:
Gdzie jest Jogger API?

16 października 2006 o 10:43:20
Jak dla mnie to 95% komentujących tam nie myśli nad tym co pisze.

btw. "użytkownicy Fx domagają się skórki znanej z IE7beta" jest najlepsze
16 października 2006 o 10:50:40
A to dziwne, bo podobno zmiana przeglądarki na inną niż domyślny IE wymaga świadomego działania, czyli myślenia.

A żądanie skórki z IE7 jest faktycznie cokolwiek hmm… interesujące. Tym bardziej, że nie uważam jej za jakiś szczyt funkcjonalności. Może jeszcze obsługę jego błędów zaimplementować?
Pan Szparka powiedział(a):
16 października 2006 o 19:21:24
Poprostu logika Kalego stała się dominująca po upadku komunizmu i wrosła jak grzyb między palcami w kolejne pokolenia
16 października 2006 o 19:55:08
Widzisz Yano bo to jest trochę tak, że każdy chce sobei sam przed sobą udowodnić że jego wybory są dobre i mają poważne uzasadnienie. Poza tym jest też zwykłe często lekko humorystyczne czepianie się, które przy czynnym udziale coponiektórych czasem przeradza się w coś dziwnego ;-)

Oni mówią, że lepiej mieć wszystko inside i dodatki są złe, bo trzeba jes instalować. Zaraz później mówią, że oni to samo mogą osiągnąć (w niektórych wypadkach) przez user.*, ale milczą nad faktem że te same user.* można uzywać w gecko tylko po co skoro można łatwiej
Ja tam się nie przejmuje a komentarzy na serwisach większych niż jogger nie czytam ... szkoda mi czasu
zielski powiedział(a):
16 października 2006 o 21:46:20
Co do meritum to się zgadzam, że można spotkać brak konsekwencji :>
@wariat
A zauważyłeś, że są pewne różnice pomiędzy łatwością dokonania zmian w jednym programi i drugim. Zauważyłes różnice pomiędzy wyglądem jednego about:config i drugim? My się nie grzebiemy w user.* tylko sobie go ściągamy i ew. wskazujemy gdzie jest :>
Jak w FF zmienić położenie bocznego panela?
andol powiedział(a):
16 października 2006 o 22:51:02
Czy jedni (lubiący grzebać i pomagać) i drudzy (narzekający) to na pewno ci sami? Na pewno? Czy ten Twój wpis to zwykła niechęć, czy już hipokryzja (nielogiczna konstrukcja jest tylko cytatem)? Opanuj się trochę.
Przy okazji: hipokryzja, drogi "przyjacielu", nie jest kolejnym stopniem niechęci. Hipokryzją jest zapewnianie o przyjaźni ludzi, których tak naprawdę przy każdej okazji się opluwa. Hipokryzją może być, owszem, niechęć, ale maskowana zapewnieniami o wręcz przeciwnych odczuciach. Hipokryzja to obłuda i dwulicowość.
Poważniejszą odpowiedź na, jak się okazuje, również Twój wpis przygotowałem prawie trzy miesiące temu: http://my.opera.com/andol/blog/show.dml/367331
17 października 2006 o 00:18:38
Kij w mrowisko, albo jak kto woli „uderz w stół…”.
Powiedz mi, drogi „przyjacielu”, (skoro już sam wstawiłeś cudzysłowy, to widać jaki jest Twój stosunek do nas; i ubolewam, bo ja Was przyjaciółmi nazywałem bez ironii) czemuż nie widuję podobnej masy negatywnych tudzież jadowitych komentarzy pod notkami prasowymi o kolejnej wersji Opery? Przecież statystycznie Firefox ma 3× tyle użytkowników, więc i komentarzy powinno być o tyle więcej. A zapewniam Cię, że z takim samym zapałem śledzę nowości i komentarze po obu stronach. Dlaczego, jak dwóch pseudohakerów wspomniało o 30 dziurach w Firefoksie, to mój czytnik RSS wprost ociekał niepochlebnymi i szydzącymi komentarzami do sytuacji, a gdy się sprawa wyjaśniła to tylko nieliczni zamieścili sprostowanie, a reszta pochowała głowy w piasek? Ba, durny żart do tej pory odbija się czkawką po forach i grupach dyskusyjnych.
O użytkownikach pisałem jako o pewnej grupie statystycznej (i naprawdę dziwi mnie, że muszę to tłumaczyć). O grupie, która notorycznie (a może to za każdym razem kto inny?) w komentarzach raz pluje na konfigurację Firefoksa, a za drugim razem wychwala pod niebiosa konfigurację w Operze. Chodzi Wam o to, że about:config macie kolorowe? Z czerwonym O w nagłówku? Bo naprawdę nie wiem, w czym Wasze a:c jest lepsze od naszego. De gustibus non disputandum est.
Pytanie postawione na koniec było retoryczne. Miało skłonić do refleksji, ale widzę, że Ty zupełnie inaczej postrzegasz świat. i nie zwracałem się personalnie do Ciebie tylko do tej grupy krzykaczy na serwisach prasowych. Ale skoro chcesz się z nimi utożsamiać…
I w jednym masz rację – trudno w takim wypadku mówić o hipokryzji, skoro (jak sam napisałeś) nie widzicie w nas przyjaciół tylko „przyjaciół”. I pewnie śmiejecie się w kułak, że głupi firefoksiarze mają nadzieję, że idziemy ramię w ramię. Nadto wychodzi. że to Wy macie nas za hipokrytów. I to tych rzekomo plujących Wam w twarz przy każdej okazji, a przecież wielokrotnie zapewnialiśmy Was o naszej przyjaźni. Nie dość, że odwróciłeś kota ogonem, to jeszcze wcisnąłeś mu pod ten ogon petardę.
Przy okazji – hipokryzja:
– obłuda, dwulicowość, nieszczerość, fałsz, udawanie (Kopaliński)
– stosowanie różnych, sprzecznych wzajemnie zasad moralnych przy różnych sytuacjach; wymyślanie rozmaitych teorii, które w pokrętny sposób tłumaczą stosowanie różnych norm moralnych przy różnych sytuacjach (Wikipedia)
17 października 2006 o 00:32:08
Ach, jeszcze jedno. Zgadzam się, że w pewnych sytuacjach Gandalf przesadza. Taką już ma naturę a może tak go wychowało życie. Bywa, że mnie to irytuje, czasem wprost mierzi. Nie zmienia to jednak faktu, że tak samo jak jego, drażnią mnie fanatyczne komentarze. I uwierz mi, że jeśli w moim towarzystwie ktoś pluje na Operę, to z takim samym zapałem staram się go naprostować, jakby to chodziło o Firefoksa. Choć przyznam, że moja wiedza jest w takim przypadku o wiele mniejsza niż bym sobie tego życzył.
kuba powiedział(a):
21 października 2006 o 14:43:01
A mnie te wszystkie przekomarzania na temat wyższości przeglądarki A nad przeglądarką B śmieszą po prostu. Ludzie mają wolną wolę wyboru (jedni twierdzą że daną przez Boga, inni że przez kosmitów a jeszcze inni, że osiągnęliśmy ten stan przez ewolucję) i wciskanie komuś na siłę przekonań o lepszości jednego nad drugim jest po prostu żałosne i świadczy - nie wiem - o kompleksach jakichś? Czy tak ciężko jest zaakceptować, że ktoś drugi ma inne poglądy i podejście do spraw a co za tym idzie używa różnych softów, samochodów, w co innego wierzy? To chyba nie aż takie jest ciężkie do skumania (czyt. zaakceptowania)??
Pozdrawiam