Nieruchomości - kupno, sprzedaż, wynajem. Citymark

yano78@jabber.org

04 listopada 2006, 21:03:25

„A Decoral wziąż biały…”

Secunia jest znowu cacy, jeśli chodzi o Operę, a „be” jeśli chodzi o Firefoksa. Namawiać firefoksiarzy na Operę jest cacy, ale jeśli to operowców się namawia na Fx-a już jest to potwarz. Masz problem z Firefoksem? Operowcy pomogą – zainstaluj Operę. Masz problem z Operą? Jak to masz problem? Przecież to taka idealna przeglądarka! Wejdź na nasze forum, a ktoś znajdzie rozwiązanie. I tak dalej, i tak dalej…

Powyższe zdania to skondensowane informacje z różnych blogów, komentarzy itp. gdzie artykuł traktował o jednej z dwóch opisywanych przeglądarek. Czy ja mam takie szczęście, że zawsze trafiam na tego typu dyskusje, czy po prostu jest to normalne zachowanie tego środowiska?

Opera zyskała miano (a przynajmniej w pewnej grupie osób) przeglądarki elitarnej. Może właśnie dlatego jej użytkownicy (uwaga – uogólniam!) roszczą sobie prawo do patrzenia z góry na cały przeglądarkowy świat. Na blogach prześcigają się (a przynajmniej prześcigali) w tym, kto ma nowszą kompilację albo kogo nowsza odwiedziła. Magia numerków. Ja od lat używam Firefoksa w wersji „nightly”, ale jakoś nie mam potrzeby obnoszenia się z tym. Ale ja nie jestem „elyta”. :P

Nasi koledzy machają mi statystykami Secunii przed nosem niczym sztandarem za każdym razem, gdy jest mowa o błędzie w jakiejkolwiek przeglądarce. Statystykami, które w pewnym przypadku uwzględniają tylko błędy poprawione w najnowszej wersji przeglądarki. A może tak zagramy w otwarte karty i pokażecie opracowanie dotyczące błędów aktualnie poprawianych i czekających na publikację wraz z kolejną „bezpieczną” edycją programu? Ech, marzenie. Przecież zachwiało by to Waszą elitarnością i wiodącą pozycją w rankingu bezpieczeństwa.

Poprzedni wpis:
MS Spinacz 2007?
Następny wpis:
I po wyborach

Ostatni odwiedzający:

Komentarze do notki „A Decoral wziąż biały…”

  1. thot22003 powiedział(a):

    do innych rzeczy uzywam opery i do innych firefoxa. i nie narzekam :)

  2. luo powiedział(a):

    Yano, bo Opera to super przeglądarka bo zadań specjalnych ;)

    A teraz coś prowokującego.
    http://my.opera.com/quiris/blog/opera-9-10-prawie-rc1

    „Usunięty błąd 100% zajętości procesora na mapach Google i paru innych stronach”

    100% zużycia zasobów i Opera – no coś nieprawdopodobnego ;^>

    „Czy ja mam takie szczęście, że zawsze trafiam na tego typu dyskusje, czy po prostu jest to normalne zachowanie tego środowiska? Opera zyskała miano (a przynajmniej w pewnej grupie osób) przeglądarki elitarnej.”

    To chyba powszechna bolączka. Ekspansja operowych ekspertów trwa! – http://tnij.org/mwj

  3. AtoMan powiedział(a):

    Kija tam.

    Opery użwałem przez pewien moment i było fajnie… ale jakoś nie mam już ochoty. Wcale specialnie innowacyjne to nie było.

    Masz problem z Operą? (ja miałem czasem, brat miał) – zainstaluj FF. Albo używaj przez tydzień IE, to zapomnisz o tych drobnych błędach ;-)

  4. rash powiedział(a):

    %s/Opera/Firefox/g

    Wyjdzie na jedno.

  5. diz powiedział(a):

    Pokazał się ten tekst na Planecie Opery, przeczytałem sobie i muszę powiedzieć, że autor tego tekstu albo bardzo się nudzi albo ma jakieś problemy.

    Nie mam pojęcia jak ktoś zadowolony z przeglądarki, którą używa na codzień może się przejmować takimi głupotami.

    Po co znowu robić jakieś wojny?

    W kwestii merytorycznej:
    a) chwalenia się numerkami już chyba nie ma. Kiedyś, jak jeszcze nie wychodziły publiczne weekly, mogło być to jakąś ciekawostą a teraz kogo to niby ma obchodzić? I wiadomo, że nikt nie będzie się chwalił numerkiem jak buildy są publiczne (co też ma miejsce w przypadku FF).

    b) luo:
    „100% zużycia zasobów i Opera – no coś nieprawdopodobnego ;^>”

    Piszesz to jakbyś dawał do zrozumienia, że stabilne wersje miały by mieć taki błąd co jest bzdurą.
    Został wprowadzony w poprzedniej testowej, nieoficjalnej wersji i poprawiony w następnej też testowej i nieoficjalnej, która wyszła za 2 tygodnie.
    Jak ktoś się zabiera za testowanie musi wiedzieć, że tego typu problemy mogą występować.

    c) też luo:
    „To chyba powszechna bolączka. Ekspansja operowych ekspertów trwa! – http://tnij.org/mwj”

    LOL, śmieszny gość. Pewnie młody, może głupi, może się tylko nie zna. Tylko nikt nie powinien sobie wyrabiać opinii o całym „środowisku” na przykładzie takich ludzi jak on.

    Proszę, róbcie coś produktywnego a w wolnej chwili relaksujcie się przy piwku albo czym tam lubicie zamiast pisać takie teksty.

  6. student powiedział(a):

    Jak wyżej – co miał na myśli autor pisząc tę notkę? Nudne to się już robi, poza tym podobne wpisy czytałem gdzie indziej (bodajże blog Gandalfa – jeśli się mylę, przepraszam), więc nic odkrywczego. Jednym słowem – zieeeeeeeew.

    Pozdrawiam

  7. luo powiedział(a):

    @diz

    „Piszesz to jakbyś dawał do zrozumienia, że stabilne wersje miały by mieć taki błąd co jest bzdurą.”

    Jak stabilna jest stabilna Opera 9.02?
    http://images3.fotosik.pl/239/8922caaff9a4bf9b.png

    9.02 zachowuje się tak od razu po włączeniu. Zjada tyle pamięci w przeciągu 10 sekund na maps.google.com

    „Tylko nikt nie powinien sobie wyrabiać opinii”

    No ja sobie nie wyrabiam ;) Bo to nie członek społeczności tylko jakiś totalny laik. Niestety tacy ludzie są bardzo aktywni. Zamiast pomóc przy rozwoju Opery, trują po forach i w komentarzach serwisów (bardzo aktywni na dobreprogramy.pl)

  8. diz powiedział(a):

    @luo
    „9.02 zachowuje się tak od razu po włączeniu. Zjada tyle pamięci w przeciągu 10 sekund na maps.google.com”

    Nie wiem, w tej chwili jadę na nieco zabugowanej wersji 9.10 i nie widzę tego problemu a trochę stron mam otwartych, używam maili itp:
    http://prgk.xtina.pl/temp/stuff/opera.png

    Nie wiem, może w 9.02 jest problem. Chociaż nie wydaje mi się, bo ta poprawka błędu, którą zacytowałeś, dotyczyła poprzedniego builda, która miała błąd:
    „Known issues:
    High CPU usage on Google maps”

  9. Yano powiedział(a):

    Ani się nie nudzę, ani nie mam problemów. Problemy mają ci, którzy dane pewnego serwisu traktują dość wybiórczo, bo tak im wygodniej. Bo ich ulubiony produkt straci nagle pozycję lidera musząc ją dzielić z innymi podobnymi produktami.

    Nie twierdzę, że Firefox jest wolny od błędów, ale jeśli dane w zestawieniu są brane z jakiegoś serwisu, to powinny być zaprezentowane wszystkie a nie tylko te, które się komuś wydają za prawidłowe a resztę uznaje za błąd i wywala. A jeśli serwis opiniujący popełniał kilkakrotnie już podobne błędy w przeszłości (brak błędów bezpieczeństwa, mimo że takie istniały) to nie można go w takim razie traktować poważnie. Tylko problem w tym, że wg niektórych osób serwis ten jest nieomylny jeśli chodzi o Operę, a błędy popełnia tylko przy innych (konkurencyjnych) programach.

    Wielokrotnie już podkreślałem, że nie obchodzi mnie zbytnio czego ludzie używają, jeśli tylko robią to świadomie. Drażni mnie tylko, że osobom, które chcą wbić gwóźdź w ścianę i szukają młotka poleca się zmianę mieszkania na takie, gdzie ten gwóźdź (oraz 40 innych) jest w standardzie.

  10. x powiedział(a):

    potwierdzam problem z obciążeniem procesora w 9.02 :(
    z każdym włączeniem wyskakuje też cholerne okno z błędami :( (znane rozwiązanie – przez opera:config – u mnie nic nie daje…;)
    czekam na oficajlną 9.10 z nadzieją, że problemy zostaną rozwiązane
    i mimo tych problemów żadnej innej przeglądarki nie używam :)

  11. tibi powiedział(a):

    To podaj inny niz Secunia serwis z zestawieniem bledow w przegladarkach. Skoro nie obchodzi cie czego ludzie uzywaja, to czemu przejmujesz sie opinia kilku uzytkownikow Opery?

    Jak powiem, ze najlepszy kolor to czarny, tez napiszesz o tym na blogu?

    Przegladarka to tylko program, po co dorabiac do tego ideologie?

    P.S.
    Mam Firefoksa 2.0 pod OS X i jakos sie operowcami nie przejmuje. Wyluzuj.

  12. Yano powiedział(a):

    @tibi: 1. Secunia to nie serwis z błędami w przeglądarkach tylko z błędami w oprogramowaniu, to raz. Dwa – na chwilę obecną faktycznie nie znajduję innego serwisu posiadającego tak rozbudowaną bazę danych o błędach bezpieczeństwa. Ale czytaj ze zrozumieniem – czemu dane tego serwisu są traktowane wybiórczo? „Zero błędów u nas to dobrze, ale zero u konkurencji to już błąd w serwisie”.

    2. Średnio mnie też obchodzi gdzie ludzie mieszkają. Warszawa? Poznań? Co za różnica? Ale nie lubię jak ktoś zaczyna pluć na mieszkańców jednego lub drugiego miasta. Podobnie jest tutaj.

    Jak powiem, ze najlepszy kolor to czarny, tez napiszesz o tym na blogu?

    Gdybym miał postąpić tak jak tych kilku wspomnianych użytkowników to bym powiedział: „olej czarny, spróbuj niebieskiego – jest o wiele lepszy bo… [tu lista zalet]”. Widzisz różnicę?

    PS: I dlaczego co chwila ktoś mi próbuje dyktować o czym mam pisać na moim blogu?

  13. lockoom powiedział(a):

    W jednym masz rację – uogólniasz. Reszta to niestety teksty, które czytuję regularnie tu i tam na blogach użytkowników Opery i Firefoxa. Prawda jest taka, że jesteście wyczuleni – jak Józek z Pścina Dolnego napisał, że FF (tak wiem, że oficjalną zalecanę wersją jest Fx ;)) jest lepszy to zaraz ktoś to wyłapie i napisze, że Firekosowcy to, ale są niedobrzy – i vive versa. Zacietrzewienie aktywnych użytkowników obu przeglądarek niestety jest faktem.
    Swoją drogą fajnie brzmi akapit o „elycie”, który zaczynasz (cytat niedokładny) „jedni to robią tak”, kończysz zaś „ale JA (wyróżnienie moje) to co innego”. I kto tu jest „elyta” ;) Taki żarcik.
    BTW: Google Maps to dla mnie ciekawostka i tylko tyle. Nie macie nic lepszego do roboty niż oglądać mapy studiując przy okazji zajętość procka? ;)

  14. Yano powiedział(a):

    Trudno, żebym na swoim blogu pisał w kontekście i o wrażeniach jakiegoś pana Ziutka. Do tego uważam, że w tym konkretnym przypadku czepiasz się całkowicie bez powodu, bo jakoś nie kojarzę żebym… (a niech to!, znowu ja… jeszcze raz ;) ) żeby ktoś nazwał Firefoksa przeglądarką elitarną. Wprost przeciwnie – wielokrotnie podkreślano, że jest to program dla zwykłych użytkowników. Poza tym zapoznaj się ze znaczeniem słowa „ironia”. ;)

    A że jesteśmy wyczuleni to fakt – na bzdury i oszczerstwa. I czasami mamy potrzebę sprostowania takich informacji. Gdyż osoba, która pojedzie po Firefoksie inwektywami, bo nie potrafi sobie z czymś poradzić, sama nie przeprosi i nie napisze mea culpa jak wyjdzie na jaw, że problemy wynikały z jej ignorancji a nie z błędu w programie (dla bardziej wrażliwych: to żadna uwaga ad personam).

    Co do błędu z Google Maps – też mnie to średnio grzeje, bo korzystam z Google Earth, który pewne rzeczy trzyma w pamięci podręcznej oszczędzając transfer na mojej Neostradzie. Ale z drugiej strony taki wzrost zajętości procesora na stronie z technologią AJAX nie jest raczej pożądany. Choć przyznam, że prędzej bym winił za to Google niż Operę. Znani są z tego, że dość często zapominają o tej przeglądarce (nie pochwalam i piętnuję).

  15. Łukasz Więcek powiedział(a):

    Ech dzieciaki ;)

    A tak na serio – mi tam rybka, czy ktoś używa FF czy O. Zawsze się cieszę, że nie jest to IE. Sprawa jest prosta – jak ktoś jeździ po drogach, to kupuje sobie kolarzówkę, a jak ktoś jeździ po lasach, to kupuje rower górski. Wszystko jest kwestią gustu – byle to nie był rower n kwadratowych kołach (IE).

    Sprawa wygląd ciut inaczej, jak próbuje przekonać jakiegoś użytkownika do przesiadki z IE na którąś z nowoczesnych przeglądarek. Jeżeli jest to jakiś znajomy, który np zaczyna zabawę z webmasterką, to polecam mu FF, bo do FF znajdzie dziesiątki rozszerzeń bardzo przydatnych webmasterowi (ja już bez nich sobie pracy nie wyobrażam).
    Jeżeli natomiast tym nieszczęśliwym użytkownikiem IE jest płeć piękna, to raczej przekonuję ją do O, bo O już na dzień dobry oferuje ładną skórkę, i w zasadzie ZU w konfigurowanie się bawić nie musi.

    A skąd się biorą wszystkie wojny? Pewnie z tego, że wiele osób chce uszczęśliwiać na siłę całą resztę świata. „bo ja używam O to Ty też musisz bo jest lepsza…” ;)

  16. Yano powiedział(a):

    Ależ właśnie o tym piszę – nie obchodzi mnie jakiej kto przeglądarki używa, byleby był tego świadomy. Jak ktoś mi mówi, że korzysta z Opery to przechodzę nad tym do porządku dziennego, bo mam przed sobą (najprawdopodobniej) świadomego użytkownika. Natomiast wielokrotnie polecano mi Operę jako lepszą przeglądarkę, mimo że wspomniałem, iż używam Firefoksa. Wspomniałem o tym w pierwszym akapicie a dodatkowo podkreśliłem w pierwszym swoim komentarzu.

  17. zielski powiedział(a):

    Yano dawno flejma nie było co?
    Mam zrobić przelot po tfurczości Fx-fanbojs?

  18. Yano powiedział(a):

    @Zielski: Ciężko się flejma prowadzi, jeśli komentarze pojawiają się z opóźnieniem prawie 3-miesięcznym. :P Mam nadzieję, że to nie wina Twojej przeglądarki? :]

    A co do wspomnianej „tfurczości”, to dyskretnie zaznaczam, że używających Fx-a jest tak jakby nieco ponad 4× więcej, więc statystycznie należy się spodziewać także większej ilości szumowin, która jakoś tak szumi pokątnie i dość cicho „w porównaniu”. ;)

    Ale pax, bo nie zależy mi na kolejnej świętej wojnie bitwie (wojnę już mamy). Póki co w koszarach MSUpdate ćwiczą się siły WIElkiej ofensywy naczelnego dyktatora, którym stawić czoło przyjdzie nie w pojedynkę a w zjednoczeniu. A jak już skórę z tego niedźwiedzia zedrzemy, to się pomyśli o jej dzieleniu. ;)

  19. zielski powiedział(a):

    Eeeeee no ten tego, ale wyskoczyłem :]
    Rss mi się znów pobrał dla tego wpisu i nie wiem czemu – zdaje się, że planety (opery/mozilli).
    Zaraz przetrzepię ustawienia rss.
    Zdrówka.

  20. Yano powiedział(a):

    Hehe… ;) Bywa. Mi też się trafia na Google Reader, że RSS się jakimś cudem wyzeruje i nagle mam 130 nieprzeczytanych wiadomości z jednego tylko kanału. Strasznie mnie to wkurza. Tym bardziej, że nie mam bladego pojęcia, co jest tego przyczyną. Ale tak samo się zachowują dynamiczne zakładki w Firefoksie, rozszerzenie Sage do niego czy kanały na Netvibes (który od jakiegoś czasu poszedł u mnie w zapomnienie).

  21. Jurgi powiedział(a):

    Hm, mnie też się RSS dziś do tego wpisu pobrał. Używam do RSSów Mirandy, co jakiś czas dostaję w prezencie stare wpisy. Nie rozumiem tego…

  22. adas powiedział(a):

    A ja tak czytam sobie RSS. Czytam… patrzę... o flejm ;) Czytam do końca – już to kiedyś czytałem i się nie zgadzałem z autorem ;)

    Pewnie pleneta Opery coś nawaliła (albo jogger).

  23. Dziennik Yano powiedział(a):

    Kłopoty z RSS

    Wielu z Was narzekało ostatnio na pojawienie się starszych wpisów w czytnikach. Głównie dotyczyło to wpisu „A Decoral wciąż biały…”, który pokazał się ponownie zarówno na Planecie Mozilli jak i Planecie Opery.

Zostaw komentarz

Komentarze nie mające związku z tematem wpisu mogą (ale nie muszą) zostać usunięte. Bezwzględnie będą usuwane komentarze obraźliwe, wulgarne czy reklamowe (także w stylu onet.blog).

W komentarzach możesz korzystać z Markdown.

yano is proudly powered by Jogger | RSS | Design by Ian Main, ported by Patryk Zawadzki.