20 czerwca 2007, 11:29:10
Powrót Atlantisa
Jeśli ktoś jest zainteresowany, to właśnie w NASA TV leci transmisja z powrotu promu Atlantis.
Chwilę temu prom okrążył Międzynarodową Stację Kosmiczną. W momencie, gdy piszę te słowa Atlantis jest około 200 metrów od ISS.
Lądowanie promu jest przewidziane na czwartek na godzinę 13:54 (19:54 naszego czasu) w Kennedy Space Center.
Ta notka została wysłana 20 czerwca 2007 o 11:29:10.
Tagi: ISS atlantis prom
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Tagi: ISS atlantis prom
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Poprzedni wpis:
Sejmowe gadu-gadu Następny wpis:
Jedenaste – nie zakopuj
Sejmowe gadu-gadu Następny wpis:
Jedenaste – nie zakopuj

webjay powiedział(a):
24 czerwca 2007 o 00:04:55
No i co? I udalo sie
Swoja droga, to przydaloby sie te kilka maszyn wymienic na cos bardziej wspolczesnego (chociaz, pomijajac kwestie bezpieczenstwa, staruszki calkiem niezle sie spisuja).
Ciekawi mnie tylko, czy turystyka kosmiczna (nie jakies tam loty na bardzo niska orbite) pojawi sie za 30, czy za 100 lat? Tu potrzeba jest chyba duza konkurencja, aby napedzila sie maszyna. Analogia: gdyby nie bylo zimnej wojny, to byc moze dopiero calkiem niedawno wyladowalibysmy na ksiezycu, z drugiej strony: gdyby zimna wojna trwala do dzis dnia (a wczesniej nie byloby armagedonu), to juz dawno ktos wyladowalby na Marsie…
No i taka ‘wycieczka’ na ksiezyc – bylaby o wiele bardziej ‘trendi’, niz jakis ‘nudny’ wyjazd do Egiptu czy Peru
Stawiam, ze w USA prywatny kapital najszybciej zebralby sie w Las Vegas.
24 czerwca 2007 o 22:27:02
W czwartek się nie udało z powodu pogody. Wylądował w piątek, ale relację niestety przegapiłem – moje zdrowie zrobiło sobie akurat wychodne.
Promy kosmiczne zostaną całkiem uziemione w (bodajże) 2010 roku i do tegoż roku ma zostać skończona budowa ISS. Następcy promów póki co nie ma (przynajmniej oficjalnie) a jedynym transportem pozostaną wtedy rosyjskie Sojuzy.
Turystyka kosmiczna jako taka już istnieje, ale jest to wybitnie droga impreza – jakieś 20 milionów $. Koszt wyniesienia 1kg na orbitę jest po prostu zbyt wysoki. Pewną nadzieję można wiązać z tzw. windami kosmicznymi, ale te nadal nie opuściły fazy projektów – nie ma technicznej możliwości wyprodukowania liny zdolnej wytrzymać takie obciążenia (szczegółów dostarczy Wikipedia).
A swoją drogą zastanawiający jest fakt, że w latach 60-tych, przy ówczesnym stanie techniki, byliśmy zdolni wylądować (kilkukrotnie!) na Księżycu a obecnie cały świat wstrzymuje oddech jak mamy lecieć na ISS.