11 sierpnia 2007, 23:47:20
Jedenaste – nie zakopuj
W porażeniu piorunem, które jest odmianą porażenia prądem, ratowanie jest takie samo. Zakopywanie porażonych w ziemię prowadzi do ich śmierci na skutek uniemożliwienia im przywrócenia akcji oddechowej.
Taką instrukcję pierwszej pomocy (wyróżnienie moje) można znaleźć w „Vademecum turysty kolarza” z 1975 roku wydanym przez wydawnictwo Sport i Turystyka.
Hmm. Podejrzewam, że kremacja też nie wchodzi w rachubę. 
Tagi: ciekawostki pierwsza+pomoc porażenie
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Powrót Atlantisa Następny wpis:
Filmowe potknięcia czy celowe zabiegi?

11 sierpnia 2007 o 23:52:32
Grube.
12 sierpnia 2007 o 00:04:28
A już myślałem, że coś o Diggu
12 sierpnia 2007 o 00:18:54
@aevin – można podciągnąć.
Notorycznych zakopywaczy można ostatecznie kopnąć w rzyć. Zakopywać nie radzę, bo potem smutni panowie w niebieskich uniformach mogą zadawać niewygodne pytania.
A samo „Vademecum…” jest całkiem sporym źródłem wszelakich ciekawostek z różnych dziedzin życia z przepowiadaniem pogody włącznie.
remiq powiedział(a):
12 sierpnia 2007 o 01:01:28
Jak sądzę, chodzi o uziemienie danego pacjenta ;-)
12 sierpnia 2007 o 12:04:36
Jeszcze moja babcia opowiadała mi, że tak zrobiono po wojnie z pewnym sąsiadem…
Spytałem dlaczego – odpowiedź jest prosta. Wedle „ludowych wierzeń” ziemia odciąga prąd…