Nieruchomości - kupno, sprzedaż, wynajem. Citymark

yano78@jabber.org

28 sierpnia 2007, 04:13:15

Jestem złodziejem, a Ty?

Temat blokowania reklam powraca niczym bumerang. Tym razem za sprawą pewnego serwisu, którego autor postanowił zablokować wszystkich użytkowników przeglądarki Firefox tylko dlatego, że mają oni możliwość instalacji rozszerzenia blokującego reklamy. I tak za sprawą używanego przeze mnie programu stałem się potencjalnym złodziejem.

Mam dla pana Danny'ego Carltona dobrą radę: niech zablokuje wszystkich użytkowników bez względu na to jakiej przeglądarki używają. Przecież każdy może sobie ściągnąć Firefoksa i zainstalować AdBlocka lub (o zgrozo!) Operę, która funkcję blokowania niechcianych treści ma już wbudowaną! Wtedy będzie mógł się poczuć całkowicie spełniony w swojej misji blokowania potencjalnych złodziei czyhających tylko na to, żeby zablokować reklamę i tym samym okraść go na kilka centów. Ale czy ktokolwiek wypłaci Ci, Misiu o Małym Rozumku, jakiekolwiek pieniążki, jeśli będziesz jedynym klikającym?

Ulotki to też reklama

Chyba nie ma nikogo, kto nie spotkałby się z ludźmi (najczęściej młodymi) rozdającymi ulotki na mieście. W czasach, gdy rozdających spotykało się sporadycznie, nie protestowałem. Obecnie trzeba się dobrze nagimnastykować, żeby nie zostać obdarowanym. Dlatego staram się unikać wszelkich „punktów dystrybucji”. Po pierwsze dlatego, że owe ulotki rzadko mają mi cokolwiek do zaoferowania, a po drugie – wystarcza mi codzienna porcja makulatury pod drzwiami.

Ale zaraz – skoro nie biorę ulotek to w takim razie okradam tych uczciwie pracujących studentów! Jak w takim wypadku zastosować metodę Carltona? Przecież nie noszę żadnego identyfikatora, po którym by mnie można zablokować. Zresztą, nie bardzo sobie taką blokadę wyobrażam, bo niby jak – nie przejdę przez ulicę? Kilku wątpliwej reputacji osobników przeniesie mnie przecznicę obok i postawi przed billboardem informującym mnie, jakim to jestem niewdzięcznikiem, bo mogę nie wziąć ulotki? A może sklepy będą wpuszczać tylko po uprzednim jej okazaniu?

Udowodnij, żeś nie wielbłąd

Ogólnie sprawa traktowania wszystkich jako potencjalnych złodziei nie jest nowa. Do marketu nie wejdziesz z plecakiem, bo a nuż coś wyniesiesz, gdzie indziej masz osobistego bodyguarda, który pilnuje, żebyś czegoś z półki nie zwędził a chcąc posłuchać muzyki na swoim odtwarzaczu mp3 zasługujesz na kilka epitetów od jej dystrybutora. Że o zapędach rządów do delegalizacji programów służących m.in. poprawie bezpieczeństwa nie wspomnę.

Konkluzja

Tak czy inaczej będę blokował większość reklam, bo nie lubię wyłuskiwać potrzebnej mi informacji z gąszczy bannerów. Nie będę blokował reklam kontekstowych dopóki ich ilość będzie utrzymana na względnie niskim poziomie. Jeśli chcesz zarabiać na swoim blogu przyciągnij mnie tam ciekawą treścią – może nawet będę skłonny coś od Ciebie kupić albo odwiedzę któregoś ze sponsorów?

Nie będę zaśmiecał swoich kieszeni jak i środowiska ulotkami, które przy co większych kampaniach walają się po całym mieście. Dobry produkt nie potrzebuje reklamy. Jeśli nie potrafisz mi go dostarczyć – zmień branżę. Może na sprzątanie? Zacznij od ulotek. Swoich.


Ostatni odwiedzający:

Komentarze do notki Jestem złodziejem, a Ty?

  1. Cthulhu powiedział(a):

    Oj, porównanie do ulotek jest trochę chybione (i piszę to jako przeciwnik blokowania blokujących). Na stronę na której są reklamy w 99% przypadków wchodzisz szukając czegoś (prawdopodobnie jakiegoś artykułu) więc obejrzenie, czy raczej wyświetlenie reklamy jest formą zapłaty dla autora który umieszczając ten artykuł w sieci poniósł pewne koszta – tekst musiał napisać, za serwer musiał zapłacić (nietrafionym jest argument, że skoro wystawił go w internecie to tak jakby go oddał za darmo – on uznał, że pieniądze będzie ściągał przez reklamy). Firma zatrudniająca studentów do stania z ulotkami nie traci nic jak nie weźmiesz ulotki (a jak weźmiesz to może akurat zapamiętasz nazwę, kto wie… a może nie no ale reklama na tym polega, że nie do wszystkich trafia).

  2. Jajcus powiedział(a):

    Cthulhu: firma zlecająca rozdawanie ulotek nic nie traci, tak samo jak nic nie traci ISP tego gościa od blokowania Firefoksa. Ale student traci więcej swojego czasu, bo musi rozdać wszystkie ulotki… zawsze znajdzie się jakiś poszkodowany. Ale to już jego problem znaleźć taki sposób zarabiania pieniędzy, żeby mu się to opłacało. Oczywiście tym sposobem może być blokowanie Firefoksa, ale czy to na pewno sposób skuteczny? No jeśli chodzi o reklamę autora, to najwyraźniej tak ;-)

    Ja używam adblocka, ale bez predefiniowanych list. Używam też flashblocka. Więc reklam flash nie widzę (no chyba, że chcę właśnie reklamę flash obejrzeć, bo ktoś mi ją polecił — marketing wirusowy), a inne blokuję tylko, gdy przeszkadzają mi czytać treść. Reszta może sobie być. Raz na tysiąc razy może nawet w jakąś kliknę.

  3. Michał Górny powiedział(a):

    A ja mam vdr-adzapa — i co, zabronią mi oglądać telewizję, bo blokuję reklamy? Co prawda, nie spotkałem się jeszcze z kanałem, na którym on działa, ale to już sprawa drugorzędna ( ;.

  4. mcv powiedział(a):

    Cthulhu: Jak to? Mam zaraz po wejściu klikać w reklamy, żeby okraść reklamodawcę? I żeby dać „złodziejowi”-autorowi parę centów, bo publicznie wystawił swój serwer pod wyszukiwarki, przez co przez przypadek tam wszedłem? ;-)

    Myślałem, że reklamy są po to, żeby reklamować, a nie żeby klikać w nie, bo autor tak chce. A jeśli ktoś nie klika nigdy, to po co ma je oglądać?

  5. Gozd3k powiedział(a):

    Byl film z Kondratem „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”, później powstal .jpg parodii z Lechem Kaczyńskim „Wszyscy jesteśmy agentami” to teraz powstanie pewnie „Wszyscy jesteśmy zlodziejami” a na zdjęciu user-FF’a : D

  6. floorek powiedział(a):

    Ech, Pan Carlton nawet sam nie wie jak się przysłużył Firefoksowi. A i sam wbija sobie gwoździa w nogę, bo blokując wszystkich użytkowników Firefoksa pozbawia się potencjalnych dochodów, bo niekoniecznie wszyscy jego użytkownicy muszą używać AdBlocka. A jak chce zarabiać, to niech sobie założy płatny serwis, albo możliwość wolnych datków. Jeśli treści tam prezentowane są rzeczywiście niesamowicie wartościowe, to ludzie zapłacą, a jak nie to oleją i znajdą sobie gdzie indziej. Ja wcale nie ukrywam, że blokuję reklamy i zresztą polecam to innym. Każdy mając swoją witrynę w sieci od razu chciałby zarabiać. Żeby zarabiać trzeba się napracować, a oni chcieliby łatwej kaski. To mi przypomina sytuację jakby autor sam sięgał do mojej kieszeni nie pytając się o zgodę. Nieraz miałem okazję wspomóc drobną kwotą, na pewno bardziej znaczną niż przychód autora z mojego oglądania/kliknięcia w reklamę autora programu czy strony. Sam nie umieszczam i nie mam zamiaru umieszczać reklam u siebie. To dla mnie zbyt poniżające.

  7. mcv powiedział(a):

    floorek: A ja mam reklamy. Ale jak ktoś chce blokować, to proszę bardzo. Skoro mu przeszkadzają… Generalnie jeśli coś nie tak jest z moim interesem, to się zastanawiam, co nie tak ja robię, a nie co nie tak robią klienci. Pan Szanowny Od Bloga chyba myśli odwrotnie. :-)

  8. Yano powiedział(a):

    @Cthulhu: Idziesz sobie z rodziną przez miasto i co chwilę ktoś zachodzi Ci drogę żeby wręczyć ulotkę z reklamą sklepu meblowego, kawiarni, lombardu, promocji w mięsnym itp. Podobnie jest z reklamami w Internecie. Jedyna różnica to taka, że nachalny student nie ma mi nic do zaoferowania oprócz świstka papieru.
    Poza tym blokowanie reklam rozpowszechniło się w momencie, gdy reklamy stały się nachalne lub zaczęły zajmować więcej miejsca niż treść, która nas interesuje. To właśnie reklamodawcy i ich pośrednicy przegięli w środkach a teraz próbują zrzucić na nas winę za małe zarobki.

    Gdyby reklam było mniej nikt nie przejmowałby się ich blokowaniem, bo nie byłoby to warte zachodu. Per analogiam – jeśli oglądasz film na Polszmacie i nagle pojawia się blok reklamowy trwający ponad 10 minut to co robisz? Siedzisz i wpatrujesz się w pudło czy jednak wstajesz od telewizora aby zrobić sobie herbaty czy pójść do toalety? A gdyby zamiast tego pojawiła się jedna/dwie reklamy trwające w sumie 1,5 minuty? Nie opłacałoby Ci się nawet wychodzić z pokoju.

    A Jajcuś słusznie zauważył, że Carlton miał niezły pomysł na reklamę. Ilu z Was weszło na jego stronę chociażby po to, żeby zobaczyć jak ta blokada wygląda? A ilu blokadę obeszło? No właśnie…

  9. Cthulhu powiedział(a):

    Jejku, dlatego ja uważam, że porównanie wyświetlania reklam na stronie do rozdania ulotek za nietrafione. Bo student za przeproszeniem nie robi ci (intelektualnego) loda za to, że weźmiesz ulotkę a z treści strony którą przeglądasz prawdopodobnie skorzystasz – i tyle.

    Ja oczywiście poczyniłem pewne założenia bo bez nich świat byłby nie do zniesienia – że treść na stronie rzeczywiście jest warta przeczytania a reklamą nie jest oczojebny flash na pierwszym planie. Nie wiem nawet kim jest wspomniany Danny Carlton a ty nie zamieściłeś linka do jego strony więc pewnie niewielu weszło ;].

    Pozatym kurde – ani ja nie napisałem, że popieram blokujących w blokowaniu blokujących (reklamy) ani nawet, że rozumiem chęć „Danniego” do zarobienia pieniędzy (a w sumie rozumiem). Po prostu zwróciłem uwagę, że porównanie umieszczania reklam do rozdawania ulotek jest nietrafione.

  10. blusior powiedział(a):

    Nic dodać nic ująć-trafiłeś w sedno.Na marginesie-ja tez jestem złodziejem.

  11. D4rky powiedział(a):

    zmiana UA i gotowe :> są też skrypty do blokowania AdBlocka, ale i one są dziecinnie łatwe do wyłączenia (wyłączenie JS, dodanie danego skryptu do AB, itp). filtrowania treści nie da się powstrzymać, bo ludzie mają dość oglądania śmiecia w każdym możliwym miejscu. internet jest wolny, i zaden nierozumiejacy tego faktu czlowiek czy instytucja nie mają prawa tego zmienić!
    a na tego pana foch z przytupem i zatrzasnieciem okna przegladarki! o!

  12. quest powiedział(a):

    Spokojnie. Wraz z wyjście Fx3 wszyscy będziemy pasożytami i złodziejami i bez AdBlocka albowiem już teraz z poziomu menadżera dodatków można wyłączyć Flasha jednym kliknięciem (coś jak w Operze). W końcu, flash = reklama = pieniądze?

  13. Przemek powiedział(a):

    Zastanawiam się, czy ten pan nie wybrał sobie takiego sposobu podlansowania witryny, mhm…?

  14. Lila powiedział(a):

    Blokuje reklamy już od dawna i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Na początku mojego kontaktu z komputerem i internetem przeglądałam strony za pomocą firefoxa, ale bez blokowania reklam. Nie zwracałam uwagi na to, co reklamują, starałam się je zupełnie ignorować, choć w wielu wypadkach nie było to proste, zwłaszcza w momencie gdy reklam na stronie, było więcej niż treści. Później zostałam nawrócona i zainstalowałam adblocka i flashblocka. W zasadzie poprawił się tylko mój komfort pracy, bo wcześniej na treść reklamy i tak nie zwracałam uwagi.

    Co do porównania z ulotkami, to też uważam, że trochę nie trafione, ale mniejsza z tym. Ulotki od biednych studentów kiedyś brałam, obecnie za dużo tych biednych studentów jest na ulicy i zbyt często dają jedne i te same ulotki. Zastanawia mnie jak daną firmę stać na drukowanie w kółko tych samych ulotek, a nie stać na jakąś jedną konkretną reklamę?

    Co do komentarzy, to ten o 10 minutowych reklamach na Polsacie był bardzo trafiony. Ja gdy zaczyna się reklama zwykle idę robić sobie herbatę, jedzenie lub się myć. Gdy wracam, reklamy najczęściej jeszcze trwają ;) Gdyby trwały minutę, to pewnie nie wychodziłabym z pokoju. Na mnie działają subtelne i nie narzucające się człowiekowi reklamy. W dzisiejszych czasach, każdy produkt potrzebuje reklamy, ale dobremu produktowi wystarczy niewielka reklama, bo informacja o nim i tak dotrze do ludzi i tak, bo dobry produkt poleca się znajomym, a że firma nie wydaje fortuny na reklamę, więc i jego cena często jest niewygórowana w porównaniu do innych, podobnych produktów.

  15. krajziak powiedział(a):

    ja mam 14 lat i rozdaje ulotki ale w końcu trzeba zarabiać jakoś i to wcale nie takie grosze jak dla mnie. I już dużo ludzi mnie wyzywało i poganiało abym nie roznosił ulotek ale to jest moja praca.

Zostaw komentarz

Komentarze nie mające związku z tematem wpisu mogą (ale nie muszą) zostać usunięte. Bezwzględnie będą usuwane komentarze obraźliwe, wulgarne czy reklamowe (także w stylu onet.blog).

W komentarzach możesz korzystać z Markdown.

yano is proudly powered by Jogger | RSS | Design by Ian Main, ported by Patryk Zawadzki.