24 lutego 2008, 01:44:25
Cybersquatting w nazwa.pl?
Jakiś czas temu zapragnąłem kawałka miejsca w sieci wraz z domeną. Sprawdziłem kilka ofert zaczynając od nazwa.pl. I to najwyraźniej był mój błąd…
Po sprawdzeniu dostępności domeny w nazwa.pl dalsze testy sensu nie miały, choć przeglądałem też inne oferty. Jednak wtedy (w grudniu, koniec roku) stwierdziłem, że poczekam jeszcze trochę na 1) dodatni stan konta, 2) jakąś interesującą promocję. I to był drugi błąd. Później inne sprawy zajęły mnie na tyle, że o swojej domenie zapomniałem. Aż do dziś.
Po lekturze tego wpisu na Czasopiśmie sprawdziłem dostępność swojej domeny. Tym razem była już zarejestrowana. Od stycznia, czyli jakiś miesiąc po mojej wizycie na stronach rejestratorów. Zbieg okoliczności?
Dowodów nie mam, więc upierać się przy powyższym nie będę. Ale ciekaw jestem, czy ktoś miał jeszcze podobne doświadczenie, że upragniona domena została zarejestrowana w krótkim czasie po jej sprawdzeniu u któregoś z rejestratorów?
Tagi: cybersquatting domeny rejestracja
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Wirus na nasza-klasa.pl Następny wpis:
Naruszono prawo, tylko czyje?

24 lutego 2008 o 03:58:50
A zna ktoś jakiegoś rejestratora, który tego nie robi? Whois, tylko whois.
24 lutego 2008 o 04:18:16
nie jestem pewien, ale czy nie wystarczy nslookup? ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Nslookup )
oggy powiedział(a):
24 lutego 2008 o 09:42:39
Przytrafiła mi się podobna sytuacja.
A wypatrzyłem sobie taką fajną domenkę :x
24 lutego 2008 o 11:52:23
Czasem aż żal d*** ściska, jak się widzi, jak idealnie mi pasująca domena, leży zarezerwowana a nieużywana… Co za marnotrastwo!
24 lutego 2008 o 13:00:50
Otóż to. Też miałem taką upatrzoną domenkę, która teraz wisi sobie zarejestrowana i nieużywana, zajęta.