21 marca 2008, 01:21:52
Szczerość popłaca
Nie kłam. Zawsze mów prawdę, nawet najgorsza jest lepsza od najlepszego kłamstwa. Tak nas uczono. Tak samo my uczymy. Czy słusznie? Szczerość zawsze popłaca?
Od dziecka rodzice mi wpajali tę jakże uniwersalną prawdę. Dostawałem przysłowiowy łomot jak skłamałem. Wyrobiło to we odruch mówienia prawdy zawsze i za każdym razem. Ostatecznie, kiedy prawda nie przechodziła mi przez usta – milczałem. Mogę nie powiedzieć całej prawdy, ale kłamać zwyczajnie nie potrafię.
Coraz częściej się jednak przekonuję, że lepiej jest oszukiwać. Na każdym kroku. Świat jest tak przesiąknięty kłamstwem, że jak tylko zaczynasz być szczery to wszyscy wokoło węszą podstęp. Przyznasz się do czegoś, to następnym razem zostaniesz posądzony. Choć to akurat nie będzie Twoja wina. A nie? Kłamiesz! Wszyscy kłamią
. Wychodzi na to, że najgorsze kłamstwo jest lepsze od prawdy. Jakiejkolwiek.
W pracy to samo. Każdy tylko patrzy jak się najmniej narobić a wyjść na swoje. Wszędzie. I oszukuje. „Służbowe” rozmowy z ciocią z Pcimia, drukowanie dziesiątek „raportów” na firmowej drukarce, niezliczone „analizy rynku” na JoeMonsterze, NaszejKlasie czy innych serwisach społecznościowych lub portalach. A po ośmiu godzinach łap kapotę, olej szefa i robotę. Coś ważnego? Żartujesz? Jest 16:02, nie będę robił nadgodzin!
Co dziś zrobiłeś? Tylko?
A twój współpracownik chwilę wcześniej zebrał laury za pół dnia odnawiania kontaktów i przerw na papierosa. Dlaczego? Bo byłeś szczery. Bo powiedziałeś prawdę a nie to, co szef chciał usłyszeć. I podpadłeś. Za szczerość.
Oszukiwać nie jest trudno. Wystarczy zacząć. Reszta sama przyjdzie. Musi. Bo jak raz zaczniemy, to nic innego nam później nie zostaje. Trzeba brnąć dalej, do końca. Ale trzeba uważać, by nie przesadzić. I jeszcze pamiętać, co komu mówimy. Jak to? Byliście w teatrze? A mówiłeś ojcu, że był sprawdzian. To byłeś w końcu w szkole czy wagarowałeś? Znowu?
Że zachęcam do oszukiwania? Bynajmniej. Kłamstwo jest dla mięczaków. Dla ludzi, którzy boją się odpowiedzialności. Dla maminsynków, którzy w obawie o własną skórę chowają się za spódnicą oszustwa. Nie potrafią stawić czoła rzeczywistości. Więc oszukują. Szefa, znajomych, rodzinę. A przede wszystkim siebie.
Podpadłeś za szczerość? Trudno. Nie daj się podejść. Pamiętaj, że dobre rzeczy ludzie zapominają po godzinie, ale jak Cię przyłapią na kłamstwie, zapamiętają do końca życia. Zaciśnij zęby i rób swoje. Masz przynajmniej czyste sumienie.
Bądź dojrzały. Mów prawdę. Opłaci się. Jak nie teraz, to później. Za rok. Za kilka lat. Wtedy Ty będziesz zbierał laury a inni będą się tłumaczyć. A Ciebie też w końcu zapamiętają. Z tej dobrej strony.
Tagi: kłamstwo oszustwo prawda szczerość
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Nasza-klasa - dziecinada i spamerstwo. Następny wpis:
Jednoczesne uruchomienie dwóch wersji Firefoksa

Lanooz powiedział(a):
21 marca 2008 o 09:31:09
Czasami jak bywam zbyt uprzejma czy dobroczynna, ludzie sie dziwią. Bo tak jak z kłamstwem, są przyzwyczajeni do sarkazmu i „osobistych wycieczek”.
Jednak co do kłamstwa czy istnieją dla Ciebie kłamstewka dla wyższych celów?
Dla mnie tak.
21 marca 2008 o 10:06:20
>Ostatecznie, kiedy prawda nie przechodziła mi przez usta – milczałem. Mogę nie powiedzieć całej prawdy, ale kłamać zwyczajnie nie potrafię.
Część prawdy to kłamstwo! – Herodot
21 marca 2008 o 10:24:56
Zależy jaka część. Na bezpośrednio postawione pytanie nie da się odpowiedzieć częściowo. “Jesteś w ciąży?” Co powiesz? Tak, trochę?
“Zrobiłeś zakupy?” Ależ owszem, zakupy zrobiłem. I będzie to prawdą, choć z listy zakupów w siatce nie znalazło się nic. Możesz to nazwać kłamstwem, ale wg mnie to będzie jak najbardziej prawdziwa odpowiedź na postawione pytanie. Nieprecyzyjne pytanie. I tylko w takim wypadku można mówić o “niepełnej prawdzie”.
Niestety, zarówno moi rodzice jak i moja żona już się nauczyli zadawać mi precyzyjne pytania.
21 marca 2008 o 12:42:53
Można nie odpowiedzieć na pytanie. Ja też jestem zdania, że nie należy kłamać. A jeśli nie możemy czegoś powiedzieć to trzeba to przemilczeć, a nawet wprost powiedzieć, że się nie odpowie na pytanie.
Jakub Szestowicki powiedział(a):
23 marca 2008 o 09:22:33
Już od dawna wiadomo, że kłamstwo ma krótkie nogi. A co do Herodota, to się nie zgadzam. Post ciekawy, warto dbać o morale
flamenco108 powiedział(a):
28 marca 2008 o 15:09:03
Może i szlachetnie jest być prawdomównym, ale dobre powody wymieniłeś tylko, żeby kłamać – dopóki kierujemy się egoizmem, kłamstwo będzie popłacać. Prawdę mówi się dla dobra innych, nie dla własnego.
Nie wierzę w ostatni akapit – prawda mnie nie wyzwoli, jeśli będę ją głosił – ale Ciebie – być może.
Muaaa ;* Karolinka_S ;* powiedział(a):
02 marca 2009 o 18:04:21
Świetna praca
Przydała się ;*
Łukasz powiedział(a):
26 grudnia 2009 o 12:11:50
Kłamstwo na krótkie nogi, ciekawy artykuł, gratuluję.