24 grudnia 2008, 15:15:35
Jak zniszczyć komuś życie?
Kilka dni temu przez polską blogosferę przeszła jak burza pewna akcja. Odbiła się echem na Wykopie oraz była powtarzana raz po raz w wielu miejscach. Dorobiła się nawet własnego tagu na Blipie.
Jednak nie o tym chciałem napisać. Oczywiście, to co zrobił jest złe a nawet podpada pod odpowienie paragrafy. Można też zapytać jak można być tak naiwnym, żeby skopiować pracę jednej z bardziej znanych osobistości i mieć nadzieję, że nikt się nie zorientuje. I właśnie ten fakt nie dawał mi spokoju.
W jednym z komentarzy na Wykopie ^kkkas zauważył, żeby czasem nie pomylić naszego plagiatora z innym Rafałem. Zadziwiający zbieg okoliczności. Wszak oba nazwiska nie są aż tak popularne.
Zerkając dzisiaj na stronę rula.pl zobaczyłem taki oto obrazek:
A jeśli cała sprawa plagiatu jest misternie zaplanowaną zemstą? Czyjąś osobistą wendettą? Jak perfidnym trzeba być, żeby podając się za kogoś innego przez prawie rok (rzekomy plagiator pojawił się w Poznaniu na jednym ze spotkań serii #blipiwo) uczestniczyć w życiu internetowym by następnie, znając zapędy ludzi żyjących z sieci, opublikować coś tak oczywistego jak wspomniany w aferze plagiat?
Z drugiej strony jak niewiele trzeba, żeby zniszczyć komuś życie. Informacja o plagiacie pojawiła się na Blipie w niedzelę rano. Do wieczora trafiła na pierwszą stronę Wykopu z ponad 200. głosami a bohater akcji został zmuszony do usunięcia wszystkich swoich „prac” z Sieci.
I choć naprawdę potępiam bezczelne kopiowanie czyjejś pracy to jednak proponowałbym się zastanowić, czy rozdmuchując podobną akcję nie zaszkodzimy komuś innemu, kto przypadkiem naraził się osobie z paskudnym charakterem. Bo naprawdę możemy zniszczyć czyjeś życie. Dosłownie.
Tagi: plagiat rula
Możesz przejść na koniec i zostawić komentarz lub umieścić trackback ze swojej strony.
Jak banki radzą sobie z recesją? Następny wpis:
Nasza-Klasa a prywatność

taki jeden powiedział(a):
24 grudnia 2008 o 15:19:34
ach.. rula to pozer. on ma wszystko w dupie… jeszcze nie raz o nim usłyszczycie.
24 grudnia 2008 o 15:20:03
A już dajcie z tym spokój. Stało się, trudno. Świata nie zbawicie, wie że popełnił błąd i tyle. Koniec tematu.
24 grudnia 2008 o 15:21:06
Proszę, zadajcie sobie trud przeczytania o co chodzi w tym wpisie. Bo tak naprawdę nie o Rafale on traktuje, choć istotnie on się przyczynił do jego powstania.
Hoppke powiedział(a):
24 grudnia 2008 o 15:35:40
„A jeśli cała sprawa plagiatu jest misternie zaplanowaną zemstą?”
Mało prawdopodobne. Słabiutka ta zemsta jak na nakład sił, jakie trzebaby w nią zainwestować. Plagiat wydaje się najprostszym i najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem. Nie ma co tu teorii spiskowych dorabiać.
Inna sprawa, że kolejny raz widać, jak to polska bucosfera tylko szuka okazji by komuś dopie…. Normalnie sztorm w kałuży
24 grudnia 2008 o 15:43:59
Rozumiem, że sugerujesz dwie sytuacje – jest dwóch Rafałów Rula przy czym jeden dał ciała i drugiemu też przez to się oberwie. Druga możliwość – ktoś od dłuższego czasu podszywał się pod Rafała Rulę w ten sposób, aby go pogrążyć?
Wiesz – w Internecie nie jest to ani trudne do realizacji. I możliwe. Jeżeli jednak były zakładane domeny to z drugiej sytuacji można wyciągnąć prawne konsekwencje.
W moim przypadku to nawet łatwiejsze – Karoli Zalewskich według takiej np. NK jest wielu
24 grudnia 2008 o 15:46:22
PS. Liczba osób z nazwiskiem Rula w Polsce ;]
24 grudnia 2008 o 15:59:03
PPS. Woah! Faktycznie Rafał Rula vs Rafał „RuRa„ Ruła.
Ale co ciekawsze – Jogger http://raru.jogger.pl/ – Rafał „RaRu„ *Rula*.
gwaltek powiedział(a):
24 grudnia 2008 o 16:05:39
Tu nie ma zadnych watpliwosci, wystarczy tylko przejrzec dokladnie te tematy ktore byly poruszane na wykopie:
wykop.pl/link/124504/rafal-rula-mistrz-plagiatu/powiazane
wykop.pl/link/41471/oszustwo-na-www-forum-portalm-pl
+ to co jest w „powiazanych linkach” i wyciagnac odpowiednie wnioski.
Temat jak dla mnie skonczony, koles rowniez.
24 grudnia 2008 o 16:06:59
Czyli z grubsza, najpierw masa osób go zgnoiła, a teraz pisze coś o niszczeniu życia. Skutkiem tego, ilość wpisów dotyczących gościa dubluje się i jest jeszcze bardziej „sławny”

@Hoppke, „bucosfera” – dobre!
24 grudnia 2008 o 16:08:12
Ja bym się bardziej obawiał o Rułę. Zbyt dużo podobieństw – jeden i drugi na tym straci.
24 grudnia 2008 o 18:15:21
Nie wierzę osobiście by to była zaplanowana akcja RR, zwłaszcza ze tak naprawdę zapoczątkował to Ludwik, a wszyscy znamy Ludwika i wiadomo, ze by w takie błoto nie wszedł.
A tym co widzimy na obecnej stronie pana RR, to próba odzyskania twarzy, jakże beznadziejna i ciężko mu będzie z pewnością.
Towarzyszyły ku temu liczne emocje, niesmaczne żarty ba nawet klepsydra zafundowana jemu. To czego to zmierza – do okazania współczucia, na którego oczywiscie nie zasługuje jako plagiator, jako manipulator czy jako oszust. Do tego nie potrafi emocjonalnie wytrzymać, co udowodnił współpracownikom znikając na prawie 2 dni (podobno sprawa została zgłoszona policji, czy to prawda – nie wiem).
I mam nadzieję, że nie zjawi się na żadnym z poznanskich spotkań.
A panu Ruła współczuje, Bogu winien.
Bartek powiedział(a):
24 grudnia 2008 o 19:12:20
bobiko, Policja nie będzie ścigać plagiatu z urzędu.
24 grudnia 2008 o 19:51:53
@Bartek kij z tym ze nie bedzie scigać, ważne ze google to pamietać będzie i tyle
24 grudnia 2008 o 21:04:32
Burza przeszła? To chyba w wąziutkim kawałeczku blogosfery… No i może przez kokpity wybrańców ze szczytu blipowej top99…
Bo z samego wpisu nic nie wynika, a linków mi się czytać nie chce (pomijając to, że mi się nie otwierają).
Napisałbyś parę słów więcej.
24 grudnia 2008 o 21:13:20
Wcale nie uderzam tu do Ludwika. Choć czasem najlepszym się zdarzy zostać wyprowadzonym w pole. Piszę tu o możliwości, jakie stwarza sieć i pozorna w niej anonimowość. Przecież nie każdy musi być członkiem wszystkich społeczności. Ba! Nie musi wcale uczestniczyć w sieciowym życiu. Pod taką osobę bardzo łatwo się podszyć stwarzając cały życiorys – od komentarzy na Onecie, przez blogi do profilu na NaszejKlasie. A potem jednym wybrykiem zepsuć reputację i zniknąć. Tylko sieć jest pamiętliwa a po takim czasie może być trudno wyłapać różnicę pomiędzy „Rula” a „Ruła”. A przecież obie tożsamości wyrzuca Google na którekolwiek pytanie.
I wcale nie bronię tu złodzieja, bo mu się należało. Ba, sam chętnie przyłożę rękę do jego ukarania.
24 grudnia 2008 o 21:13:20
@lemiel o czym tu pisać. nie ma co powtarzać n a nowo.
@yano
Oczywiście wiem, że nie uderzasz w Ludwika, ani tymbardziej ja.
gwaltek powiedział(a):
24 grudnia 2008 o 21:17:09
http://web.archive.org/web/20080114171439/exx.jogger.pl/2007/12/07/geniusz-internetu-gazeta-wyborcza/#more
*nie moge /lol
24 grudnia 2008 o 21:18:49
gwaltek – z ust mi to wyjąłeś. /lol x2
24 grudnia 2008 o 21:50:00
Odnośniki działają. Nie ma sensu mielić tego samego pod kolejnym adresem, kiedy wszystko zostało już napisane. W skrócie: gość rąbnął projekt graficzny z portfolio Mariusa Rosendaala, zmienił personalia i wypuścił jako swój.
Co do blogosfery – jasnym jest, że z racji typu zdarzenia (plagiat, kradzież grafiki, tekstu, projektów) dotyczy ono głównie osób związanych z branżą. Wątpię, żeby o Rafale pisała właścicielka „RósHofFeGo Bl0gAska”. Gazeta.pl też o nim raczej nie wspomni. Co nie wyklucza, że w pewnym kręgu jest to sprawa dość głośna i zasługująca na chwilę uwagi.
25 grudnia 2008 o 00:36:40
@gwaltek: Już jakiś czas temu przeglądałem Archive.org – na exx.jogger.pl z tamtego okresu widać więcej tego typu durnot ;]
ludwik powiedział(a):
25 grudnia 2008 o 01:13:26
Już od jakiegoś czasu nie chce mi się ciągnąć tego tematu, tym bardziej, że wytworzył się wokół tego chory szum. Nie czuję się winny „zniszczenia życia” Rafałowi Rula (nie wiem, czy nazwisko się odmienia), bo nie pierwszy raz coś pisałem o plagiacie, oszustwie itp. A to, że Polska Sieć szybko wkręciła to do swojej maszynki to już nie moja wina, ani nie mój problem… Prawdopodobnie największy szum zrobił się przez wykop. Jednak że, nawet jeśli jestem czegokolwiek winien, to na pewno nie „zniszczenia życia” Rafałowi. Bądź co bądź jest on grafikiem, ja jakimś tam grafikiem też jestem, zatem niby Rafał jest dla mnie konkurencją i normalne byłoby dla mnie wyniszczenie tej konkurencji. Jednak uwierzycie bądź nie, ale nie stosuję takich praktyk… „Zniszczenie życia” to bardzo przesadzone określenie. A JEŚLI już ma to życie zniszczone, to jest sobie sam temu winien. Blip oraz Wykop zrobili z tego chory szum – co do tego nie mam wątpliwości, gdyż obserwuję całą sprawę od początku. Jednakże uważam, że Rafał trochę sam jest temu winien… Sprawa plagiatu ucichła po 24h. Następnego dnia pojedyncze osoby o tym wspominały, nie było sensu się tym przejmować więcej i mi również to już zwisało (zresztą nadal mi zwisa). ALE! Właśnie w tym dniu, kiedy już sprawa ucichła, Rafał opublikował u siebie na stronie jakiś tekst, że jest pokrzywdzony, że nie ma pieniędzy, aby pojechać do rodziny na wigilię itp. itd. Sam przekaz tego co napisał był dla mnie totalnym idiotyzmem, ale nieważne… Ważne, że tym wpisem SAM wywołał burzę wokół siebie… Na Blipie znowu huczało, jednak tym razem, wyjawiła się druga strona barykady, czyli obrońcy (choć to za dużo powiedziane) Rafała… Kilka osób mi groziło, chciało się ze mną „spotkać”, ale ten fakt pomijam, albo raczej olewam… I w ten sposób się to wszystko samoczynnie i sztucznie nakręcało – jedni go atakowali, drudzy bronili, drudzy atakowali pierwszy itd…
Ja się już od tego odciąłem, już dawno i zwisa mi co dalej…
25 grudnia 2008 o 01:39:18
Plagiat to kradzież. Lepiej robić słabe strony niż kraść czyjąś prace. Piszę oczywistości, ale tylko dlatego, że ktoś go ponoć broni. !?
25 grudnia 2008 o 04:01:12
@Ludwik – Ja Cię nie potępiam, za to co zrobiłeś. Sam bym zrobił pewnie dokładnie to samo. W tym przypadku wygląda na to, że plagiator jest autentyczny (sic!) i oberwał słusznie. Ale chciałem zwrócić uwagę, że podobna sytuacja może być ustawiona, obliczona na zaszkodzenie komuś, kto w jakiś sposób podpadł drugiej osobie. Nie byłaby to łatwa akcja, ale skutki mogłyby być tragiczne.
ludwik powiedział(a):
25 grudnia 2008 o 09:32:42
Yano: owszem. to jest właśnie mały pokaz siły internetu, blogosfery, blipa itp.
RAFi powiedział(a):
29 grudnia 2008 o 13:20:08
Nie mogę pojąć, jak można stawać w obronie złodzieja. Ukradł, więc zdanie: JAK ZNISZCZYĆ KOMUŚ ŻYCIE w ogóle nie powinno mieć miejsca.
31 grudnia 2008 o 20:47:46
@RAFi: Nie staję w obronie złodzieja. Chciałem tylko pokazać, jak łatwo uruchomić maszynę internetu w celu zaszkodzenia komuś. W tym przypadku akurat się należało, choć w momencie, kiedy powstał szkic wpisu miałem jednak pewne wątpliwości.
Z jednej strony to dobrze, że Sieć jest czujna i wyczulona na tego typu sprawy. Ale z drugiej strony się obawiam, że w końcu dojdzie do pomyłki, a odkręcić wszystko może być niezmiernie trudno.
RAFi powiedział(a):
06 stycznia 2009 o 19:15:17
To prawda. Natomiast, jak już słusznie zauważyłeś, w tym przypadku mieliśmy do czynienia z ewidentnym plagiatem.
Anonim powiedział(a):
09 maja 2010 o 00:35:43
no i iniczego się nie dowiedziałam,a liczyłam na jakieś WOODOO albo coś........to chyba ja prędzej skończę niż ten parszywy drań,pa
Przemo powiedział(a):
30 stycznia 2011 o 20:12:55
Nie mozna nazwać kogos publicznie złodziejem czy pisać, że ktos kradnie podając pełne jego imię i nazwisko
Według konstytucji jesteśmy niewinni dopóki nie orzeknie tego sąd, dopóki nie zapadnie wyrok. Tak więc gratuluje wszystkim popełnienia czynu zabronionego z kodeksu karnego art. 212 & 1 i 212 &2 kk
To jawne zniesławienie i mozna iśc na odsiadkę tak do 2 lat.
Co zrobił to zrobił, ale trzeba nazywac rzeczy po imieniu np. facet skopiował czyjśc tekst, czyjeś dzieło itd, podając się za autora i koniec!
Ludziom w głowach się poprzewracało! NIedowartościowani i świrują jak jak ktoś naruszy im coś. Dla wszystkich którzy zniesławiają!
Nie jesteście SĄDEM, aby niszczyć ludziom zycie!
Wkurza mnie coś takiego, bo zniesławienie przez internet to gorsze gówno niz zniesławienie w gazecie! BO to zostaje na kilkadziesiąt lat w internecie!
Wkurza mnie to, bo coraz częsciej ludzie za pomoca internetu niszczą życie innych ludzi! Nadużywają władzy osoby, które sa niedowartościowane i oni najczęsciej plują na innych i piszą artykuły , że ktoś kradnie! Ostatnio dorwałem tekst, że facet X.Y kradnie bo zacytował tekst, bo podał źródło i podał autora! Parodia!
Trzeba było napisać, że bez zgody zacytował, ale nie mógł nazwać kogoś złodziejem i pisać z imienia i nazwiska, że pan X.Y kradnie!
NIm nazwiecie kogoś złodziejem, a nie możecie bez wyroku sądu!
Zastanówcie się nad sobą, czy wasze gnebienie i chęć zniesławienia wynika z waszego niedowartościowania i chęci "zabłyszczenia" w sieci - "ja znalazłem złodzieja, ja ukazuję, że zrobił źle, ja przeciez nic złego nie robię, ja walczę o dobro"
Jakie dobro? Chyba o swoje, aby "błyszczeć" w oczach ludzi?
Czym chamstwem?
Pozdrawiam