Wpis na 0. poziomie
Jesteś na zakupach. Wchodzisz między regały. Rozglądasz się uważnie - świetnie! - jak staniesz przy filarze, to kamera Cię nie złapie. Z półki ściągasz czekoladę (czy inny ulubiony produkt), zjadasz, papierek rzucasz za regał (znajdą po roku) i wychodzisz z pustym koszykiem. Nagle okazuje się, że ukryta kamera przemysłowa zarejestrowała Twój wybryk i przy wyjściu czeka smutny pan z propozycją nie do odrzucenia. Co robisz?
Zgodnie z moimi obserwacjami wydarzeń ostatnich dni powinieneś wszcząć raban, że to niekonstytucyjne tak z ukrycia filmować jak łamiesz prawo, że właściciel sklepu to cham nastawiony jedynie na zarobek a nie dobro i bezpieczeństwo klientów i w ogóle podły padalec i prostak. A Szanowny Pan Prezydent powinien zakazać monitoringu w sklepach.