Nieruchomości - kupno, sprzedaż, wynajem. Citymark

yano78@jabber.org

26 października 2006, 01:36:45

Firefox 2 - jeszcze o rozszerzeniach

Wpis na 0. poziomie

Na blogu Pawła Wimmera natknąłem się na listę rozszerzeń, które nie udźwignęły ciężaru wersji 2.0. Ptaszor podał swój sposób wymagający jednak ponownej instalacji kłopotliwego rozszerzenia, a Luke Mica zamieścił znany już od jakiegoś czasu sposób na zmianę maxVersion bezpośrednio w pliku. Ponieważ dobrych rad nigdy za dużo, postanowiłem dodać jeszcze jedną możliwość.

Czytaj dalej o »Firefox 2 - jeszcze o rozszerzeniach«

19 października 2006, 17:58:44

Internet Explorer 7 szybciej niż Firefox 2.0

Wpis na 0. poziomie

Na początku października obiecywali, że wydadzą w tym miesiącu – i jest. Ledwie 2 tygodnie po zapowiedziach. Przygotowali nawet polską stronę, choć pliki do pobrania są w wersji angielskiej.

Jak już zdecydujemy się na pobranie i instalację nowej przeglądarki warto sprawdzić jej działanie zgodnie z listą kontrolną. Jednak zanim się zagłębimy w lekturę tej listy proponuję przełączyć swój moduł zrozumienia o kilka poziomów wyżej, bo tłumacz wyłączył swoje obwody logiczne i ortograficzne.

16 października 2006, 09:50:00

Jak to jest…

Wpis na 0. poziomie

Użytkownicy pewnej bezpłatnej przeglądarki o zamkniętym kodzie wprost uwielbiają grzebać się w jej ustawieniach. Edytują pliki konfiguracyjne, wymieniają się doświadczeniami na forach i blogach, udostępniają swoje konfiguracje itp. To dobrze – od tego jest społeczność, żeby sobie pomagała wzajemnie.

Ale czemuż to ci sami użytkownicy narzekają praktycznie przy każdej okazji, że Firefox jest zły, ma skopany menedżer pobierania, zwalone to, spieprzone tamto, a na sugestię, że większość rzeczy można zmienić w menu, about:config czy w pewnych sytuacjach zainstalować określone rozszerzenie kręcą nosem, że to za trudne, kłopotliwe i w ogóle jak można kazać komuś grzebać gdzieś w opcjach?

Czy to zwykła niechęć, czy już hipokryzja? Panowie (i panie) – opanujcie się trochę.

Wpis „inspirowany” „twórczą” dyskusją w komentarzach pod artykułem Pomysły na Firefoksa 3 w serwisie DobreProgramy.pl.

PS: Pisząc „użytkownicy” nie mam na myśli ścisłej społeczności, do której zaliczają się ludzie znający się na rzeczy i zachowujący w miarę neutralny punkt widzenia. Swoje zdanie na ten temat dość szczegółowo wyraziłem rok temu we wpisie »Wysypka« i pod tym względem nic się praktycznie nie zmieniło, więc proszę nie imputować mi wrzucania obu grup użytkowników do jednego wora.

08 października 2006, 23:47:33

IE7 już w tym miesiącu!

Wpis na 0. poziomie

Zgodnie z informacją podaną na blogu twórców IE już w tym miesiącu możemy się spodziewać premiery 7 wersji tej przeglądarki. Początkowo do ściągnięcia bezpośrednio z witryny Microsoftu w ciągu kilku tygodni ma być dostępna dla wszystkich poprzez system automatycznej aktualizacji.

Ciekawe, czy nowe dziecko Microsoftu będzie w stanie powstrzymać lecące w dół statystyki. Tym bardziej, że w tym samym okresie spodziewać się możemy nowej wersji Firefoksa z całkiem sympatyczną listą nowych funkcji.

04 lipca 2006, 21:43:43

Zrozumieć reklamę

Wpis na 0. poziomie

Zdaję sobie sprawę, że tym wpisem kręcę sznur na swoją szyję, ale czytając, jakie rzeczy koledzy uzewnętrzniają na swoich blogach postanowiłem się nie przejmować. ;) Przed dalszą lekturą proponuję zapoznać się z kolekcją grafik reklamowych nowej Opery.

Marcoos już wcześniej zauważył, że 9. wersja Opery, oprócz nieszczęsnych widżetów (wybaczcie, ale to słowo tak samo kłuje mnie w oczy jak „dżojstik” czy „kartridż”), posiada też nowe twarze reklamowe. Po wcześniejszym Opera Rangers z lekkim dystansem podchodzę do akcji promocyjnych Opery. Tak i tym razem nie przypadła mi ona do gustu.

Jakoś nie przemawiają do mnie te wytapirowane lale, zerkające w lusterko, czy aby koafiura dobrze leży, tudzież pazurki nie stępiły się przy klawiaturze. Również nieogolony facecik w czerwonym obcisłym wdzianku z różańcem na szyi budzi we mnie mieszane emocje. Podobnie bliżej nieokreślonej płci osobnik stylizowany „na matriksa”. Mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie zrozumieć, co specjaliści od marketingu chcieli nam przekazać. Przeglądarka dla wszystkich? Od prezesa począwszy, poprzez sekretarki, na magazynierze skończywszy? Może ktoś wyjaśni?…

Powiecie zaraz, żem uprzedzony. Że jakby to była kampania Firefoksa, to bym zachwalał ją pod niebiosa. No to Was rozczaruję, bo poprzednie reklamy „ognistego” (te z hasłami „Feel…”, „See…” i „Taste the difference”) także mi się nie podobały. Jedynie kilka amatorskich filmów nadesłanych na niedawny konkurs było wg mnie na tyle dobrych, że zasługiwały na jakąś uwagę.

Zapewne dowiem się też, że nie jestem „targetem” (takie modne słówko nadużywane przez speców od reklamy) i dlatego kampanie reklamowe Opery do mnie nie trafiają. No cóż, trudno. Przyzwyczaiłem się już, że w większości reklam widzę zupełnie co innego, niż było to w zamierzeniach ich twórców.

yano's jog is proudly powered by Jogger | RSS | Design by Ian Main, ported by Patryk Zawadzki.